czwartek, 10 października 2019

DOC Vinho Verde – pełzająca rewolucja, cz. II - ostatnia

Istniejące w ramach DOC Vinho Verde subregiony konsekwentnie budują o swoją tożsamość. Monção e Melgaço jest o krok od stworzenia własnej apelacji. Amarante również mierzy wysoko. Takie są moje wnioski po Festiwalu UVVA Universo Vinho Verde Amarante.

Idąc przejściem prowadzącym na dziedziniec renesansowego klasztoru São Gonçalo miałem poczucie, że niezbyt dobrze przygotowałem się do lekcji. Co rzadko mi się zdarza, niewiele widziałem o lokalnych producentach,
którzy tam rozstawili swoje zacne butelki. Niewiele lepiej wyglądała moja wiedza na temat specyfiki subregionu Amarante, którego prezentacja miała się odbyć dopiero wieczorem podczas uroczystej kolacji z udziałem organizatorów wydarzenia.
Ha, trudno. W takich sytuacjach należy mieć szeroko otwarte oczy i zdać się na blogerską intuicję. Podszedłem do pierwszego z brzegu producenta, do którego nie zdążył się jeszcze ustawić ogonek miłośników wina…
Quinta de Linhares, dwunastohektarowa posiadłość położona w sąsiednim subregionie Sousa. Wina powstają z lokalnych odmian winorośli: avesso, arinto, azal, loureiro i trajadura. W pierwszej kolejności spróbowałem Quinta de Linhares Vinho Verde DR Escolha 2018 (arinto, avesso). Wino utrzymane w owocowej manierze, z dominującymi aromatami cytrusów, posypanych płatkami białych kwiatów. Usta zdecydowanie uciekały od gazowo-tarasowego luzu, cechując się równowagą pomiędzy zadziorną kwasowością i cukrem resztkowym, a także ambitną końcówką. Niczego sobie, a nawet całkiem eleganckie vinho verde.
Ilekroć będziecie czytać kontretykiety zielonych win, zapamiętajcie, że szczep avesso nadaje im strukturę niezbędną do dłuższego leżakowania w butelce. Byłem bardzo ciekawy jak ta odmiana winorośli prezentuje się jednoodmianowej odsłonie. Rzeczywiście, Quinta de Linhares Avesso 2018 okazało się winem intensywnym pod względem zapachu, a także nieźle zbudowanym, z dominującą kwasowością i czystym jak łza owocem. Pozostałe jednoodmianowe pozycje charakteryzowały się elegancją i dobrą równowagą, zachowując jednocześnie dużo świeżości typowej dla win z DOC Vinho Verde. Dla miłośników win portugalskich dodam tylko, że do właściciela posiadłości, Domingosa Ribeiry, należy także leżąca w sercu Quinta da Levandeira do Roncão, znana z bardzo dobrych win czerwonych oraz porto.

Czy pamiętacie film Dobry Rok (A Good Year)? Zawsze fascynowali mnie ludzie, którzy za sprawą jakiegoś impulsu postanowili porzucić swoje dotychczasowe, często dostanie życie, przechodząc na winną stronę mocy. Czy to tylko fajny sposób na zarabianie pieniędzy? Myślę, że nie. Są też fascynaci podchodzący do tej sprawy filozoficznie i spirytualistycznie. Inni też po prostu kochają wino albo widzą w nim wyzwanie intelektualne. Wielu idzie za przeznaczeniem lub kieruje się tym wszystkim po trochu.

Po wieloletnim pobycie w Indiach João Camizão Rocha zdecydował się na powrót do Portugalii pomysłem całkowitego przekierowania na nowe tory rodzinnej firmy zajmującej się uprawą winorośli od czterech pokoleń. Co ciekawe, João pracował w dalekiej Azji w sektorze informatyczno-technologicznym. Za zgodą familii postanowił stworzyć vinho verde zbliżone stylistyką do win białych, bez gazu, strukturalne, z wysoką kwasowością i zdolnością do dojrzewania w butelce. Efektem tego zamysłu są wina Sem Igual (pol. unikalny, niepowtarzalny), zrobione w 70% arinto i 30% azal, cechujące się wysoką kwasowością 7,2 g/L wobec i niewielką ilością cukru resztkowego 1,5g/L.
Vinho Verde Sem Igual 2017
Nos finezyjny, daleki od nadekspresji charakteryzującej typowe vinho verde, wręcz ascetyczny w swej istocie, mineralny, pachnący gruszką, jabłkiem i kwiatami. Usta kwasowe, słone, średnio zbudowane, z ładną teksturą i owocem, zakończone mineralną końcówką.
Vinho Verde Sem Igual 2016
Nos bijący mineralnym chłodem, pachnący cytrusami i morelą posypaną białymi płatkami kwiatów. Usta napięte, oparte o stalową strukturę, grejpfrutowo - limonkowe. Długa, wręcz głęboka końcówka.
Vinho Verde Sem Igual 2015
Nos lekko ewoluowany przez co mniej gotycki a bardziej złożony. Wyczuwalna nafta oraz dojrzałe owoce. Usta również owocowe, oparte o wciąż wyrazistej kwasowości.

Niestety ze względu na ograniczony czas nie udało mi się pomedytować nad pozostałymi winami: – Sem Igual Ramadas Metal 2017, Sem Igual Ramadas Wood 20017 oraz Sem Mal 2017, w którym fermentacja malolaktyczna zachodzi w butelce.



Świat jest mały. Po południu spotkała mnie bardzo niespodzianka. Okazało się, że cudowny hotel - Casa da Calçada - w którym byliśmy zakwaterowani wraz z okolicznymi winnicami należy do rodziny Mota. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych uczestniczyłem w zakładaniu w Opolu portugalskiej firmy Mota & Companha S.A (obecnie Mota-Engil), będąc jej pierwszym polskim pracownikiem. Choć od tamtej pory minęło wiele lat, firma przy różnych okazjach wciąż o mnie pamięta. Sam hotel jest wyjątkowy. Mieści się w historycznych murach dawnej rezydencji należącej ongiś do arystokratycznej rodziny portugalskiej. Dla miłośników wykwintnej kuchni dodam tylko, że w hotelu mieści się restauracja Largo do Paço wyróżniona jedną gwiazdką Michelin.

Kolacja z organizatorami Festiwalu UVVA Universo Vinho Verde Amarante miała artystyczno-kulinarny charakter. Serwowane wina nie tylko pasowały do podawanych dań, ale nawiązywały stylem do modernistycznego malarstwa Amadeo de Sousa-Cardoso, znanego artysty urodzonego w Amarante. Jego twórczość, która przypadła na przełom XIX i XX wieku, mieliśmy okazję zobaczyć na specjalnym ekranie wizyjnym.
W Portugalii miałem okazję gościć w wielu wspaniałych restauracjach, ale Largo do Paço jest miejscem magicznym, wręcz wzruszającym. Jako osoba lubiąca antyki czułem się wyjątkowo w szesnastowiecznych ścianach. Serwowane dania wydawały się być dziełami sztuki, a podane wina portretowały istotę subregionu Amarante. Myślę, że warto je wymienić:

AB Valley Wines – Avesso 2016
AJTS – Tinto Vinha do Menino 2018
Casa do Cello – Escolha
Flor do Tãmego – Grande Escolha 2017
Quinta da Calçada – Colheito Imperial Espumante
Quinta da Levada – Azal Origens 2018
Quinta da Palmerinha – Loureiro 2017
Quinta de Carabeços – Espumante Bruto
Quinta de Carabeços - Late Harvest
Vila Garcia – Grande Escolha 2018
Conde de Amarante Aguardente Vinica

Po części oficjalnej atmosfera stała się bardziej swobodna. Znajomość języka portugalskiego ułatwiła mi nawiązywanie ciekawych kontaktów i prowadzenie rozmów nie tylko z organizatorami, ale także znanymi w dziennikarzami i sommelierami. Wszyscy zgodnie podkreślili, że w subregionie Amarante, a także w całej apelacji
DOC Vinho Verde jesteśmy świadkami pełzającej rewolucji. Motorem zmian jest przede wszystkim młoda generacja enologów przypominających duchem Indianę Jonesa, interpretujących na nowo posiadane winnice, stawiając zdecydowanie na wina bardziej tożsamościowe. Największą niespodzianką były dla mnie musiaki – smukłe, mineralne niezwykle eleganckie. Wydaje mi się, że to może być szlagier niedalekiej przyszłości.




W drodze
Następnego dnia rano obserwowałem krajobraz winiarski zza szyby niewielkiego busa. W programie mieliśmy odwiedzić dwóch lokalnych producentów. I to lubię najbardziej podczas wyjazdów dziennikarskich. Uważam, że wino może być wprawnie interpretowane jedynie u źródła, w miejscu, w którym powstaje.
Skręciwszy z szosy na lokalną drogę dotarliśmy do niewielkiej posiadłości Casa de Cellos. Moją uwagę zwrócił kamienny dom, który, jak potem się okazało, został wzniesiony w 1891 roku. Wokół niego rozciągały się błyszczące w słońcu zielone winnice. W sumie jest ich 14 hektarów położonych nie tylko w najbliższym sąsiedztwie domu i winiarni. Spiritus movens rodzinnego przedsięwzięcia jest João Pedro Araújo, który skończywszy studia enologiczne w Bordeaux postanowił zerwać z rodzinną tradycją robienia win przeznaczonych do sprzedaży luzem. Postawił na vinho verde jakościowe, bez dodawania sztucznego CO2. W ciągu dwudziestu lat metodą prób i błędów wyselekcjonował na osiem odmian winorośli: avesso, arinto, loureiro, trajadura i malvasia fina. Do 2015 roku enologiem był Anselmo Mendes, a obecnie znany mi osobiście Paulo Ruão (Lavradores de Feitoria).
Wnętrze winiarni bardzo mi się podobało, bo było klimatyczne, oldschoolowe. Usiedliśmy przy długim stole i rozpoczęliśmy degustowanie win. Nie ma jak vinho verde o dziewiątej rano...
Quinta de San Joanne Terroir Mineral Branco 2017 (avesso loureiro)
Nos szepczący nutami limonki i gruszki z dodatkiem krzemienia. Usta świeże, stosunkowo ascetyczne, zakończone długą mineralną końcówką.
Quinta de San Joanne Alvarinho 2016
Nos również powściągliwy pachnący limonką, płatkami kwiatków i może marakują. Usta średnio zbudowane, strukturalne, z owocem pokrojonym ostrym nożem.
Quinta de San Joanne Superior 20018 (avarinho, malvasia fina)
Białe wino zrobione z zastosowaniem techniki bâttonage. W ataku lekko kandyzowane białe owoce. Usta dobrze zbudowane, nieznacznie tłuste, głęboko draśnięte szlachetną kwasowością.
Na koniec spróbowaliśmy Quinta de San Joanne Superior 2007, które zbudziło nasz podziw za prawą swojej złożoności – nuty naftowe, przysmażane jabłka i wciąż żywa kwasowość.
Wina do Casa de Cello nie są tanie nawet jak na Portugalię, nie mówiąc już o DOC Vinho Verde, ale absolutnie warte swojej ceny ze względu na swoją wyjątkową jakość i długowieczność.

Dosłownie kilka minut po degustacji ponownie sunęliśmy szosą, by na czas dojechać do kolejnego producenta, tym razem sporego gracza – Quinta da Lixa. Nazwa brzmiała mi znajomo, ale o tym później.
Aż trudno uwierzyć, że jeszcze nie tak dawno rodzina Meireles posiadała kilka niewielkich winnic rozsianych wokół miasteczka Lixa i sprzedawała vinho verde luzem. Zakupienie siedmiohektarowej posiadłości Quinta da Lixa nie tylko umożliwiło zwiększenie produkcji, ale przede wszystkim butelkowanie wina na miejscu pod własną marką. Z biegiem lat posiadłość sukcesywnie się powiększała i obecnie rozciąga się na 105 hektarach. Oprócz działalności winiarskiej prowadzi też gustowny hotelik z restauracją i salą degustacyjną.

Po oficjalnych powitaniach spodziewaliśmy się rutynowej przechadzki po winnicach, a tu spotkała nas nagle mega niespodzianka.
Weszliśmy do obszernego pomieszczenia, w którym zastaliśmy kilkanaście stołów roboczych. Każdy z nich był wyposażony w 4 menzurki oraz zestaw kieliszków. Zostaliśmy podzieleni na czteroosobowe grupy. Najpierw każdy z nas miał zrobić własne autorskie wino, a kolejne w swoim zespole. Te ostatnie miały być ocenione przez wszystkich podczas degustacji w ciemno. Mieliśmy do wyboru, o ile pamięć mnie nie myli, 5 win jednoodmianowych: avesso, arinto, loureiro, trajadura, które można było pobierać z niewielkich metalowych kadzi.
Co chwila wypełniałem kieliszki poszczególnymi winami w poszukiwaniu idealnego blendu. Mieszałem, wąchałem, smakowałem, chcąc stworzyć wino strukturalne, z wysoką kwasowością, przeznaczone do dłuższej ewolucji w butelce. W moim odczuciu osiągnąłem zamierzony cel tworząc Lote Científico 2018, będące kupażem: avesso 40%, arinto 40%, 20% alvarinho. Butelkę jako relikwię trzymam w domu. Zamierzam ją otworzyć przy wyjątkowej okazji.
Następnie zaczęliśmy pracować w czwórkach. Akurat los sprawił, że znalazłem się w doborowym towarzystwie razem z Luisem Cambrą, od niedawna Head Sommelierem we wspomnianej restauracji Largo do Paço oraz Luisem Costą, redaktorem najstarszego magazynu winiarskiego Revista de Vinhos. Czułem dumę jednogodzinnego winiarza, gdy mój autorski blend był punktem wyjścia do dalszych prób. Wreszcie Luis Cambra zasugerował, by nieco odwrócić proporcje: avesso 50%, arinto 30%, 20% alvarinho. Nasze wino okazało się najlepsze w degustacji w ciemno!

Po ogromnych emocjach udaliśmy się do hotelowej restauracji na obiad. Chyba wiecie jak Portugalczycy karmią? Po każdym takim wyjeździe zasuwam do pracy na rowerze z nadzieją, że choć trochę zrzucę kilogramów.
Bardzo przypadło mi do gustu świeżutkie Quinta da Lixa Alvarinho Pouco Comum 2018 pełne tropikalnych owoców, świeże na podniebieniu, zakończone długą końcówką. Moim zdaniem wino ma spory potencjał do dojrzewania w butelce. Ogromne wrażenie wywarła na mnie także inna biel - Quinta da Lixa Alvarinho Reserva 2015.
Wino nie mieści się w apelacji DOC Vinho Verde, występując jako Vinho Regional, gdyż w blendzie występują także owoce pochodzące z DOC Douro. Co ciekawe, wino fermentowało zarówno w beczkach z dębu francuskiego (60%) oraz amerykańskiego (40%), a ostatnie 6 miesięcy na osadzie. Tak zrobione alvarinho pokazało niezwykłą złożoność i przenikliwą kwasowość, idealnie pasując do serwowanych dań.
Od niedawna wraca do łask vinhão, enfant terrible wśród portugalskich odmian winorośli. Wina zrobione z tego szczepu są niemal tak czarne jak węgiel ze Śląska, kwasowe niczym herbata z grejpfrutem i taniczne jak papier ścierny. Przez dekady vinhão piło się lokalnie w DOC Vinho Verde, często w glinianych miseczkach, zagryzając tłustą kiełbasą. Młodzi enolodzy od całkiem niedawna potrafią go okiełznać zachowując jednocześnie jego rustykalny charakter. Niezwykle świeże acz charakterne okazało się Quinta da Lixa Vinhão Escolha 2018 podane do wołowiny.

Podczas pobytu w posiadłości Quinta da Lixa miałem wrażenie, że gdzieś w Warszawie słyszałem o tej posiadłości. Ba, nawet piłem wina. Rozmowa z enologiem Carlosem Teixeirą wszystko wyjaśniła. Okazało się, że naszym wspólnym znajomym jest pan Mirosław Marczewski, właściciel sklepów specjalistycznych La Vinoteque, który od kilku lat importuje wina od Quinta da Lixa.




Epilog
Ku niezadowoleniu części dziennikarzy udało mi się nieco przedłużyć pobyt w Amarante. Parę osób było już zmęczonych ciągłym degustowaniem… i chciało wcześniej wrócić do Porto, by jeszcze zahaczyć o plażę. Mnie zależało bardzo, by jeszcze wpaść na wspomniany festiwal, gdyż znakomicie zorientowani dziennikarze portugalscy zarekomendowali mi kilku ciekawych producentów. Biegałem z kieliszkiem dosłownie jak kot z pęcherzem po klasztornym dziedzińcu próbując ostatnich win. Chciałem przede wszystkim ponownie spróbować niefiltrowane
DOC Vinho Verde AJTS – Tinto Vinha do Menino 2018 (100% vinhão), które mnie rzuciło na kolana charakterną ogładą. Ku mojej rozpaczy wszystkie butelki zostały opróżnione. Do kieliszka nalano mi końcówkę z ostatniej butelki. Marzyłem, by jedną zakupić do domu... Nadzieja umiera ostatnia. Okazało się, że jeszcze jedna flaszka mogła zostać w restauracji po wczorajszej kolacji. Właściciel Antonio Manuel i wspomniany enolog Luis Cambra wzięli nogi za pas i pobiegli sprintem do hotelu po butelkę, tym bardziej, że autokar już na mnie czekał. W międzyczasie spróbowałem ponownie bardzo wysokiej jakości win od Calçada, którego tarasowe winnice malowniczo rozciągają się nad hotelem. Kieliszkiem Colheita Imperial Bruto zakończyłem mój pobyt w Amarante.

Last but not least. Jestem przekonany, że za 10 lat DOC Vinho Verde będzie nową ziemią obiecaną dla ambitnych win białych oraz musujących. Warto uważnie przyglądać się temu regionowi, bo kryje w sobie prawdziwe winiarskie perełki.

Saúde!

Do Portugalii wyjechałem za zaproszenie Visit Porto and Nort
Wielkie podziękowania dla naszych przewodników: Liliana & Pedro z Inside Experiences







piątek, 20 września 2019

DOC Vinho Verde – pełzająca rewolucja, cz. I

Gdy pod koniec 1989 roku aktorka Joanna Szczepkowska obwieszczała w Dzienniku Telewizyjnym, że w Polsce skończył się komunizm, w Portugalii tymczasem powstawał ruch „Verdes de Quinta”, który stał się zaczynem, jak się później okazało, pełzającej rewolucji w apelacji DOC Vinho Verde, słynącej z popularnych także nad Wisłą bezpretensjonalnych win o tej samej nazwie.

Romantyczny zryw zapoczątkowany przez niespełna 20 producentów, często mających za sobą długą tradycję, zakończył się porażką. Bohaterowie postanowili rzucić rękawicę depozytariuszom lokalnej tradycji winiarskiej, zrywając z dotychczasowym zwyczajem produkcji przyjemnych, jednosezonowych win utrzymanych w stylu gaz & cukier. Swoich adwersarzy zaskoczyli absolutnie nową interpretacją vinho verde, nadającą mu bardziej wytrawny i strukturalny charakter. Okazało się jednak, że ani rynek, ani konsumenci w kraju czy też zagranicą nie byli przygotowani na tak radykalną zmianę paradygmatu. W każdym bądź razie, ich pucz nie poszedł zupełnie na daremne, gdyż udało im się przynajmniej zasiać ziarno, które obecnie zbiera dobre plony.
Od tamtego czasu minęło wiele lat i bardzo dużo się zmieniło w apelacji Vinho Verde, przede wszystkim w kwestii uprawy winorośli i produkcji wina. Współczesne techniki winiarskie, nowa generacja młodych, ambitnych i czaderskich enologów sprowokowały niezły ferment w regionie, co zawczasu spostrzegły władze apelacji Comissão de Viticultura da Região dos Vinhos Verdes (CVRV). Responsem na zmieniającą się rzeczywistość było wdrożenie działań marketingowych promujących wina bardziej ambitne, strukturalne i długowieczne często w smart casualowej ramie. W opinii pomysłodawców nowe przedsięwzięcie nie jest zwrócone przeciwko tradycji, a jest jej uzupełnieniem. Liczby bowiem mówią same za siebie. Łatwe i przyjemne vinho verde z kropelką słodyczy sprzedaje się znakomicie. Wartość eksportu wyniosła w ubiegłym roku aż 64 miliony euro, w tym 13 milinów euro w USA i 11 milionów euro w Niemczech. Udział w rynku portugalskim wynosi 17%, co plasuje region na drugim miejscu tuż po Alentejo.
Idzie nowe
Podczas letnich upałów częściej sięgam raczej po zadziorną cavę i dzban wody niż po zielone wino, w którym często uwiera mnie jednak
lekka słodycz w końcówce. Dopiero niespełna trzy lata temu miałem do czynienia – z poważnym, choć brzmi to jeszcze jak oksymoron - vinho verde. Wino cechowało się złożonością i rześkością opartą na naturalnych, drobnych bąbelkach, ale przede wszystkim posiadało strukturę opartą na kwasowości umożliwiającą mu dłuższe leżakowanie w butelce. Byłem w istocie zdziwiony tym, że Quinta de Coucão Grande Escolha 2016 wciąż mnie emocjonowała w następnym roku. W międzyczasie próbowałem też w Portugalii ambitnych pozycji od Vale dos Ares (importer Wine & People), przy czym alvarinho z subregionu Monção e Melgaço trudno jest obecnie wrzucić do jednego worka z pozostałymi butelkami pochodzącymi z DOC Vinho Verde.
UVVA – Universo Vinho Verde Amarante
Amarante to piękne i zabytkowe portugalskie miasto. To także nazwa jednego z kilku subregionów DOC Vinho Verde. Wyróżniającą go cechą, niebagatelną zarazem z punktu widzenia uprawy winorośli, jest szeroka amplituda temperatur. Pofałdowany krajobraz osadzony na granitowym podłożu umożliwia także kombinację różnych eskpozycji. Lokalni winiarze zwracają uwagę na liczne rzeczki i strumienie, mające wpływ na charakter win. Subregion Amarante to także ziemia obiecana dla dwóch odmian winorośli – avesso i azal - czujących się bardziej komfortowo z dala od atlantyckich bryzy. Pierwsza z nich jest bardziej umiarkowana w ekspresji, ale nadaje winom niezbędną równowagę. Druga natomiast, posiada stalową kwasowość i rześkie aromaty cytrusowe. Połączone w blendzie obydwa szczepy otwierają drogę do dłuższego leżakowania butelce.
U progu tegorocznego lata uczestniczyłem w IV festiwalu win UVVA – Universo Vinho Verde Amarante, odbywającego się w murach XVI-wiecznego klasztoru São Gonçalo. Atmosfera szczególnie wieczorem była niepowtarzalna. Bogaty program obejmował swobodne degustacje, rozmowy z lokalnymi producentami, spektakle gastronomiczne i artystyczne. Miałem okazję rozmawiać z fantastycznymi młodymi winemakerami i sommelierami, a w posiadłości Quinta da Lixa zrobiłem pierwsze moje autorskie wino oraz współtworzyłem inne, które zajęło pierwsze miejsce w degustacji w ciemno. Tym wszystkim podzielę się z Wami, drodzy miłośnicy wina, w kolejnym odcinku. Już teraz zapraszam.

czwartek, 12 września 2019

DOURO, w drodze do winiarskiej ekstraklasy, cz. III

W ciągu niespełna trzech dekad czerwone wina z Douro zrobiły zawrotną karierę w Portugalii, choć początkowo łatwo nie było. Obecnie z powodzeniem zdobywają kolejne rynki. Ich siłą jest różnorodność i wysoka jakość, a sława win porto jest dla nich tylko dodatkowym atutem.

W przedwakacyjnym odcinku podsumowałem białe wina z rocznika 2018, które próbowałem podczas kapitalnej degustacji Primeira Prova. Natomiast w dzisiejszej odsłonie skoncentruję się na czerwieni z 2017 roku. Cykl sprawozdań zakończę winami porto Vintage z tego samego rocznika
Co mówią statystyki?
2017 rok ze względu na swoje ekscesy pogodowe sprawiał, że Portugalczycy rozmawiali przede wszystkim o zmianach klimatycznych, tym bardziej, że kilka rekordów wysokości temperatury zostało rzeczywiście pobitych. Niemniej jednak przyglądając się uważnie statystykom prowadzonym przez Institudo Português do Mar e da Atmosfera, będącym odpowiednikiem naszego Instytutu Meteorologii i Gospodarki Morskiej, można wyciągnąć wniosek, że 6 spośród 10 najgorętszych okresów letnich od 1931 roku przypadło już w nowym milenium. Wynika z tego, że wysokie temperatury nie były jakimś zadziwiającym fenomenem. Natomiast sprawa wygląda nieco inaczej z punktu widzenia winiarzy. Zdaniem Antontónio Magalhães z Fladgate Partnerhip (porto Taylor’s, Croft, Fonseca, Krohn) ten dysonans poznawczy wynika z tego, że „Nasza generacja była świadkiem najbardziej przedwczesnego winobrania, ale dolina Douro niejedno już widziała”.
Patrząc na zbiory w Douro w 2017 roku z perspektywy czasu, pierwszą jaskółką przyśpieszonego winobrania była niewątpliwie wiosna. Zima co prawda pod względem temperatur nie odbiegała od normy, natomiast już w kwietniu słupki rtęci zaczęły gwałtownie wzrastać. Odnotowano także absolutny brak opadów oraz silne wiatry. Ja też to pamiętam, gdyż akurat kręciłem się po Baixo Corgo. Przypominam sobie, że winiarze, z którymi rozmawiałem czuli, że coś jest nie tak z aurą.
Według wspomnianych zestawień pogodowych aż 18 okresów wiosennych począwszy od 1931 roku było bardziej suchych niż w 2017 roku, w tym mityczne roczniki 1945, 1955 oraz 1977, ale zaledwie w dwóch, 1997 i 2011, (również znakomite roczniki) – temperatura była wyższa.
Letnie turbodoładowanie
Kolejna fala upałów nadeszła w czerwcu i ciągnęła się przez lipiec. W Douro owoce gron zmieniły barwę na ciemną już na początku lipca. Podobnie było w innych regionach. Wtedy wielu winemakerów w całej Portugalii zdawało sobie sprawę, że cykl wegetacyjny przyśpieszył o 2 lub 3 tygodnie w stosunku do 2016 roku.
Z plaży na kamienne tarasy
W sierpniu słupki rtęci przekroczyły 40 stopni C. Bardziej przezorni winiarze niemal codziennie sprawdzali zawartość cukru w gronach i zawczasu przygotowali winiarnie do winobrania. Jednak wielu producentów lub winogrodników musiało w popłochu teleportować się z plaż w Algarve na piekielne tarasy w Douro.
Gdy w trzecim tygodniu września 2017 odwiedziłem ponownie region dawno było już po winobraniu. Gdzieniegdzie rozpakowywano dopiero kadzie ze stali nierdzewnej zamówione na wrześniowe zbiory. Winiarze wykazywali umiarkowany optymizm. Podkreślali, że moszcz zawierający wyższy poziom alkoholu przeznaczyli na wina porto. Natomiast w przypadku win spokojnych, ciągnęli dalej, dużo zależało od pracy w winiarni i wyeksponowaniu win w blendach z wyższych partii doliny lub z północną ekspozycją
Tożsamość ponad wszystko
W moim przekonaniu wina czerwone powstające obecnie w Douro niemal ocierają się o doskonałość. Ich znakiem rozpoznawczym jest różnorodność stylistyczna będąca odzwierciedleniem wielości siedlisk oraz mikroklimatów. Winemakerzy, w szczególności Ci młodsi, z zapałem penetrują odziedziczone po antenatach niewielkie winnice z aptekarską dokładnością w poszukiwaniu niuansów i ekspresji w swoich winach. Nie bez znaczenia pozostaje bogactwo autochtonicznych szczepów, często rosnących od dziesięcioleci w tak zwanych field blendach. Już jakiś czas temu zaobserwowałem, że wina są coraz bardziej świeże i eleganckie, z precyzyjnie zastosowaną beczką i w miarę możliwości utemperowaną zawartością alkoholu. W 2016 roku pisałem wręcz o burgundyzacji Douro. Słowem kluczem staje się pojęcie vinho direfenciado – wino różniące się od innych. To nowa, moim zdaniem, opowieść o winach nie tylko z Douro, ale o portugalskich w ogóle. Także duzi producenci wypuszczają na rynek niewielkie serie win bardziej tożsamościowych niż przemysłowo-konkursowych.
Nie bez znaczenia na zmianę oblicza win czerwonych w Douro mają inwestycje poczynione przez osoby lub firmy z Francji, Brazylii, Anglii oraz Angoli.
Present Perfect
Dla czytelników zaczynających się dopiero interesować się Douro chciałbym wyjaśnić na początku, iż tak naprawdę wina jakościowe z tego regionu produkowane są od niespełna 30 lat. Od niemal trzech stuleci znakiem rozpoznawczym był i wciąż jest porto - najsławniejsze na świecie wina wzmacniane.
Wcześniej powstawały tam wina czerwone, ale o niskiej jakości z przeznaczeniem, powiedzmy szczerze, na powiatowy rynek, nazywane wtedy vinhos de consumo lub vinhos de pasto (wina pastwiskowe). Tymczasem miejscowe elity sprowadzały dla siebie beczki z sąsiedniego regionu Dão. Co prawda w 1952 roku na rynku pojawiło się wino Barca Velha, będące obecnie ikoną Douro, ale to jest wyjątek od reguły. W późniejszym okresie lukę na rynku zapełniały konkurujące ze sobą dwie firmy: Real Companhia Velha i Real Vinicola, które stworzyły takie etykiety jak Grandjó, Grantom, Granléve, Marquis de Soveral i Eval. W latach osiemdziesiątych rozbłysła gwiazda dwóch innowacyjnych projektów Quinta da Pacheca i Quinta do Côtto. Obrazując hipotetyczną sytuację zorganizowania kolacji z dobrymi czerwonymi winami z Douro na przełomie lat 80 i 90 ubiegłego stulecia, wybór mielibyśmy doprawdy niewielki, nie mówiąc już o winach białych.
Ekspansja win jakościowych DOC Douro rozpoczęła się na dobrą sprawę u progu lat 90 i trwa nadal. Obecnie robione są w tym regionie nie tylko wina białe i czerwone, ale niezwykle charakterny róż, czy nawet Colheita Tardia (późny zbiór). Pionierami wtedy byli Ramos Pinto oraz Niepoort. Do nich dołączały inne domy winiarskie, przeznaczając czerwone grona, które już nie mogli wykorzystać ze względów administracyjnych (tak zwane benificio) do produkcji porto.
Aktualnie, jedynie wspomniana Flatgate Partnership wciąż wytwarza wyłącznie to najsławniejsze na świecie wino wzmacniane. Natomiast w przypadku wielu dourowskich producentów, w tym wspomnianego Niepoorta, obrót winami spokojnymi jest większy niż butelkami porto.
Zapewne zdajecie sobie sprawę, że nie wystarczy robić dobrych win, o których nikt nie wie. Wielu znanych producentów skorzystało skwapliwie w tych pionierskich czasach ze sławy swoich win porto, co bardzo ułatwiło start. Nie bez znaczenia była mistrzowska kampania marketingowa związana z powstaniem projektu Douro Boys. W ciągu niemal trzech dekad Douro stało się must see nie tylko dla dziennikarzy winiarskich, ale także miłośników wina z całego świata, tym bardziej, że 38 tysięcy hektarów winnic umocowanych jest na zboczach doliny mających 30% nachylenia.
Ważnym też czynnikiem wpływającym na styl win w Douro są różnice temperatur. Miedzy Baixo Corgo i Douro Superior, (dwa skrajnie położone subregiony) różnica wynosi aż 2 stopnie C. Trzeba dodać także, że co 300 metrów pnąc w górę temperatura obniża się o 1,5 stopnia C.
Douro jest ziemią obiecaną dla win kupażowanych. Przez stulecia cztery główne szczepy: touriga franca, tinta roriz (tempranillo), tinta barroca i tinta amarela stanowiły trzon blendów przeznaczonych do produkcji win porto. Do tego unikalnego kwartetu dołączyła w latach 90 touriga nacional, z której robi się ostatnimi czasy niezwykle eleganckie, głębokie i mineralne wina jednoodmianowe.
Co ciekawe, więksi producenci wydają spore kwoty na odratowanie mniej znanych odmian winorośli, które w wyniku prowadzonej wcześniej rekutltywacji winnic niemal wyginęły. Może za kilka lat będziemy pili wina zrobione z egzotycznych szczepów takich jak: tinta francisca, touriga brasileira, rufete, donzelinho tinto, malvasia preta, cornifesto, casculho, tinta da barca czy wreszcie tinta carvalha.
Dla mniejszych producentów droga do sukcesu w ramach apelacji kontrolowanego pochodzenia DOC Douro nie była łatwa. Przez stulecia dostarczali oni jedynie grona dużym domom winiarskim z przeznaczeniem na wina porto. Otwarciem zupełnie nowej epoki stało się wejście Portugalii do ówczesnej Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej (EWG) w 1986 roku. Dzięki zmianom w prawie mogli sami produkować wina. Całkiem niedawno przeczytałem wywiad z Domingo Alves de Sousa i jego synem Tiago o trudnych początkach rodzinnej firmy Alves de Sousa. Na przełomie lat 80 i 90 nie było nie było miejsca na portugalskim rynku dla win jakościowych pochodzących z Douro. Będąc małym chłopcem Tiago niejednokrotnie widział tatę powracającego do domu ze zmartwioną miną, gdy wciąż nie udawało mu się sprzedać butelek Quinta da Gaivosa. Nikt nie chciał zamawiać dourowskiej czerwieni, gdyż w restauracjach dobrze hulały butelki z Alentejo. Przełom przyszedł w 1992 rok, gdy sławny krytyk winiarskich Oz Clark umieścił wino czerwone Quinta da Gaivosa na liście 30 „best buys”
Czerwone Douro 2017
Przystępowałem do degustacji win czerwonych już w niedoczasie, a miałem do spróbowania około 80 etykiet. Zdążyłem tylko kilkanaście. W mojej bardzo ostrożnej opinii wina w dużej mierze portretują gorący rocznik. Mimo starań winemakerów wina są bardziej skoncentrowane, taniczne i mniej kwasowe niż w finezyjnym 2016 roku. Zatem nie należy po nie sięgać za młodu. Radzę je kupić i na kilka lat o nich zapomnieć. Wiem, że dla wielu miłośników wina brzmi to abstrakcyjnie albo snobistycznie, ale taka jest prawda. Dopiero nie tak dawno otworzyłem Douro Lavradores de Feitoria Tres Bagos Grande Escolha 2008 roku, mając do czynienia z niebywałą subtelnością i finezją osadzoną na łupkach.
Alves de Sousa
Sędziwy Domingos Alves de Sousa i jego syn Tiago doskonale się uzupełniają tworząc konserwatywno-nowatorski tandem pod względem prowadzenia winnic i produkcji win. Co ciekawe, wracają do techniki field blendu przy zakładaniu nowych winnic, ponieważ właśnie ta antyczna forma prowadzenia latorośli daje ich zdaniem najlepsze efekty. Ponadto, wypuszczają na rynek tylko i wyłącznie wina czerwone, które przeczekały kilka lat w butelkach, uważając, skąd inąd bardzo słusznie, że Douro jest ziemią obiecaną dla win długowiecznych.
Vale da Raposa Touriga Nacional Tinto 2017 (100% touriga nacional, 14,5%)
Ciemny rubinowy kolor, typowe dla tourigi nacional nuty fiołków, posypane lekko ziołami w owocowo-eukaliptusowym anturażu, głównie śliwki. Usta pełne, złożone, ale jeszcze dobrze nieustatkowane, z wyczuwalnym alkoholem. Intuicja podpowiada mi, że sporo wody upłynie w rzece Douro zanim Domingos i Tiagio wypuszczą tę etykietę na rynek (25,00 euro)
Quinta da Oliveirinha
Quinta da Oliveirinha ongiś należała do wice hrabiego Sebastião José de Carvalho mającego ogromne zasługi w walce z filokserą w Douro pod koniec XIX. W 2007 roku Domingos Alves de Sousa kupił tę leżącą w Cima Corgo posiadłość (12 hektarów) od swojej siostry i kuzynki.
Vinha Franca Tinto 2017 (85% touriga franca, 10%touriga nacional, 5% sousão)
Bardzo ciemny rubinowy kolor, w ataku dojrzałe czerwone owoce, mięta, czystek. Usta dobrze, zbudowane, całkiem eleganckie, jak na tak młode wino, wyczuwalne taniny oraz długa końcówka. Schować i czekać parę lat (80 euro)
Abandonado Tinto 2017 (field blend, 14,5%)
Absolutny obiekt pożądania dla winopijców z całego świata. Ponad 80 letnie krzewy. Absolutnie za młode wino na wzniosłe ochy i achy. Lawa, skała, dojrzałe ciemne owoce, usta pełne, bogate, wyraźnie kwasowe i taniczne. Czy od niemowlaka można oczekiwać finezji? Czekamy (85 euro)
Duorum Vinhos SA
João Portugal Ramos to jeden z nestorów współczesnego winiarstwa portugalskiego. Zaczął robić wina w Alentejo trzy dekady temu (Marquês de Borba). Od 2007 roku jest także obecny w Douro, a od paru lat w DOC Vinho Verde
Duorum Reserva Old Vines Tinto (14,5%)
Rubinowy kolor. Nos gęsty, owocowy, typowy dla Douro: jeżyny, czarna porzeczka, fiołki, wyczuwalna beczka. Usta mocno zbudowane, strukturalne opierające się na solidnych taninach. Długi posmak. Wino niemal gotowe do picia dla miłośników win krzepkich. Radzę jednak uzbroić się w cierpliwość (29,99 euro)
Lavradores de Feitoria
Lavradores de Feitoria Tinto 2017 (touriga nacional, touriga franca, tinta roriz, tinta barroca, 13%)
O tym producencie, a raczej osobliwej kooperatywie, wiele pisałem na moim blogu. Dlatego też sięgnąłem tym razem po wino podstawowe, niedojrzewające w beczce. Znalazłem w nim moc świeżości i przyjemności będące efektem świetnie skrojonego owocu (wiśnie, trochę śliwek) i dobrej kwasowości. (4,30 euro)
Niepoort
Charme 2017 (Field blend, 13,5%)
Mimo saharyjskiego rocznika Dirkowi Niepoortowi udało się zrobić wino ciche, zwiewne i pięknie zrównoważone. Najwyższej próby aromaty czereśni i wiśni podkręcone delikatną beczką. Usta eleganckie, aksamitne, zakończone świeżym posmakiem (58 euro).
Poças
Poças to szanowana portugalska firma pozostająca w tej samej familii od 1918 roku. Słynie ze znakomitych win porto. W 1990 roku zadebiutowała winem czerwonym Coroa d'Ouro Tinto odnosząc ogromny sukces.
Vale de Cavalos Tinto 2017 (touriga franca, tinta barrosa, tinta roriz, touriga nacional, 13,5%)
Rubinowy kolor. Nos owocowy borówkowo-malinowy draśnięty lekko odłamkiem beczki. Usta pełne, owocowe całkiem świeże (8 euro)
Prats & Symington
Post Scriptum 2017 (touriga franca 51% and touriga nacional 49%, .14%)
Strategiczny alians między Douro, a Bordeaux w najlepszym wydaniu. Nos skoncentrowany, wyrazisty, z dominującymi aromatami śliwek i fiołków posypanych ziołami podkreślonymi beczką. Usta pełne, nie do końca jeszcze ułożone, zadziorne taniny Ja bym jeszcze rok poczekał z odkorkowaniem (15 euro).
Quinta da Rosa Vinhos S.A
La Rosa Reserve Tinto 2017 (touriga nacional i field blend)
Mimo gorącego rocznika wino pozostaje świeże. Garść czerwonych owoców posypanych ziołami i podciągniętych beczką. Usta mocno zbudowane, dość taniczne, zakończone długim posmakiem (24 euro)
Quinta de S. José
Quinta de S. José Reserva 2017 (touriga nacional i field blend)
W ataku czerwone owoce, w tym maliny i truskawki. Dobrze zaaranżowana beczka. Usta treściwe, taniczne i owocowe i całkiem nieźle zbalansowane.
Quinta do Crasto
Crasto Tinto 2017 (touriga nacional, tinta roriz, touriga franca, tinta barroca, 13,5%)
Wino ludyczne: rozchełstany owoc i zioła. Usta pełne i mięsiste, proszące o kawał ociekającej krwią wołowiny (9,90 euro)
Quinta do Noval
Quinta do Noval Syrah 2017 Tinto (14%)
Nos zaskakująco cichy i subtelny. W ustach taniczny aparat ortodontyczny wypełniony owocem. Szkoda, że przy tym winie nie mogłem dłużej się zatrzymać. (30,50 euro)
Quinta Vale D. Maria
Do tych win mam wielki sentyment, ponieważ od nich właśnie zacząłem przygodę z kolekcjonowaniem win. Niebawem wraz z kolegą zrobimy degustację pionową „Marysiek”, zaczynając do 2005 roku.
Quinta Vale D. Maria 2017
W nosie dojrzałe czerwone owoce, przede wszystkim maliny, akcenty mineralne oraz wyczuwalna beczka. Usta strukturalne, wiśniowo-śliwkowe, gęste, zakończone długim posmakiem (50 euro)
Wina czerwone z Douro piję niemal wyłącznie na miejscu podczas degustacji lub komentowanych kolacji. Ale to jest część roboty dziennikarskiej. Natomiast jeśli chodzi o smak, przyjemność i emocje najwyższej próby, tylko nieco starsze butelki mogą mi to zapewnić. „Epickość” – używając terminologii mojego 7 letniego synka – przychodzi tym winom z czasem. Mam na myśli butelki minimum 5 lat +.

Będę szukać okazji, by nabyć w dobrych cenach choć kilka win z 2017 roku od ulubionych producentów. Tytanowe taniny oraz świetnie skrojony owoc rokują bardzo dobrze na przyszłość. Na koniec dodam tylko, że ten sam rocznik zadeklarowano jako Vintage dla win porto, ale o tym już w następnym odcinku.

PS.
A teraz mały coming out. Chciałbym się Wam zwierzyć, że od dłuższego czasu sięgam po wina czerwone bardzo sporadycznie. Zmieniły mi się upodobania kulinarne i ograniczyłem do minimum konsumpcję mięsa ze względów zdrowotnych i ekologicznych. Ponadto im więcej lat mi przybywa, tym bardziej poszukuję bieli niż czerwieni. Nie mówiąc już o porto z oznaczeniem wieku... Takie życie i tyle...




środa, 7 sierpnia 2019

Porto - Climate Change Leadership - Solutions for the Wine Industry 2019

Dziwny jest ten świat… Podczas gdy w trakcie grudniowego szczytu klimatycznego w Katowicach najważniejsza osoba w państwie oznajmia, że z węgla nie zrezygnujemy przez kolejne 200 lat, w Porto Barack Obama i Al Gore, mówią wprost, że katastrofalne w skutkach zmiany klimatyczne związane z efektem cieplarnianym będą nieodwracalne, także dla sektora winiarskiego.

Gdy w styczniu pisałem artykuł Protokół z Douro nie spodziewałem się, że kwestia kryzysu klimatycznego w tak krótkim czasie trafi na pierwsze strony gazet, stając się ważnym tematem debaty publicznej. I całe szczęście. Coś wyjątkowo złego się dzieje z naszą Ziemią i nie możemy pozostać temu obojętni.
Zaledwie kilka miesięcy po konferencji Climate Change Leadership Porto Summit 2018 , z udziałem Baracka Obamy, odbył się Porto – Climate Change Leadership – Solutions for the Wine Industry 2019. W trakcie wydarzenia przedstawiciele szerokorozumianej branży winiarskiej dzielili się już gotowymi rozwiązaniami, które oprócz redukcji emisji CO2 do atmosfery, miały na celu niwelowanie skutków efektu cieplarnianego na uprawę winorośli.

Jednym z prelegentów był Miguel Torres stojący na czele hiszpańskiego giganta winiarskiego Torres. Już w 2007 roku wdrożył on projekt o nazwie Torres&Earth, który obejmował zarówno inwestycje w badania jak i działania zmierzające do przestawienia działalności tego producenta na tory zrównoważonego rozwoju. Na dużą skalę podjął się trudu ponownego zalesiania terenów okalających winnice, zbierania i oczyszczania wody deszczowej, redukcji zużycia energii elektrycznej, zastępowania dotychczasowej floty samochodowej pojazdami hybrydowymi i wreszcie reorganizacji winiarni na działanie samowystarczalne. Te i inne zabiegi sprawiły, że poziom emisji CO2 przy produkcji jednej butelki wina spadł już o 26,8%, a ambicją producenta jest osiągniecie 30% w przyszłym roku.
Większa różnorodność gatunkowa, mniej transportu lotniczego
Amerykańska badaczka, Kimberly Nicholas, zwróciła uwagę na mniej znane odmiany winorośli, najczęściej autochtoniczne, lepiej przystosowane do wyższych temperatur i ich wahań. Wskazała także kilka głównych przyczyn zanieczyszczenia powietrza, z których jedną z najbardziej dewastujących jest transport lotniczy.
Redefinicja terroir
Linda Jonhson – Bell, pisarka i badaczka z Instytutu Wina i Zmian Klimatycznych w Oksfordzie stwierdziła kategorycznie, że nawadnianie winnic niszczy terroir, co w rezultacie daje wina o wysokiej zawartości alkoholu. Dodała jeszcze, że te obszary, w których winnice wymagają nawadniania nie są odpowiednie do produkcji wina.
Kwestię terroir poruszył również przedstawiciel portugalskiego domu winiarskiego Sogrape, który zwrócił uwagę na konieczność wyodrębnienia w skali globalnej obszarów nadających się pod uprawę poszczególnych odmian winorośli.
Siła lokalnych liderów
Ogromne emocje wzbudziło wystąpienie młodego hinduskiego adwokata Afroza Shaha, który zmobilizował mieszkańców do usunięcia pięciu ton śmieci znajdujących się na plażach w Bombaju. “Nikt nie chce żyć na planecie, która nie będzie kompatybilna z ludzkim życiem.”


Al Gore
Były wiceprezydent USA, laureat Pokojowej Nagrody Nobla w 2007 r., który bez reszty poświecił się sprawom ochrony środowiska naturalnego stwierdził między innymi, że jeśli nadal pozostaniemy obojętni na zagrożenia klimatyczne, wiele regionów winiarskich przestanie istnieć już w połowie naszego stulecia, na przykład, Douro. Dodał jednak, że jest jeszcze nadzieja tkwiąca na zastosowaniu na szeroką skalę źródeł energii odnawialnej. Portugalia jest przykładem dla świata w tej dziedzinie.

Niekorzystne zmiany klimatyczne nie są tylko problemem Europy Południowej, ale także naszego kraju, co dobrze widać za oknem. Dochodzą do mnie informacje od rodzimych winiarzy, że nowe nasadzenia winorośli usychają w wyniku braku opadów deszczu.
Co my, winopijcy, możemy zrobić, aby zapobiec katastrofalnym zmianom klimatycznym, które w niedalekiej przyszłości zdewastują planetę i ukochane regiony winiarskie?
Wbrew pozorom, bardzo dużo. Po pierwsze, przyłączajmy rodzime firmy do Protokołu z Porto! Po drugie, na co dzień nie przesadzajmy z plastikowymi opakowaniami, oszczędzajmy wodę, segregujmy śmieci, nie wyrzucajmy do nich rzeczy, które mogą się przydać, zasadźmy drzewko, przesiądźmy się z samochodów na rowery i koniecznie namawiajmy gorąco innych do tego samego, wierząc w słowa Czesława Niemena, że „ludzi dobrej woli jest więcej…i ten świat nie zginie nigdy dzięki nim”.

sobota, 6 lipca 2019

DOURO, w drodze do winiarskiej ekstraklasy, cz. II

W pierwszej odsłonie mojej relacji z pobytu w Douro przedstawiłem koncepcję projektu winiarskiego New Douro skupiającego 26 znanych producentów, a także scharakteryzowałem degustację Primeira Prova organizowaną z dużym rozmachem w Peso da Régua.
W dzisiejszym odcinku przybliżę Wam, drodzy czytelnicy, zdegustowane przeze mnie wina białe z rocznika 2018, których znaczna cześć dopiero wchodzi na rynek, ale o tym później.
Dobry rocznik
Zdaniem portugalskich dziennikarzy i producentów 2018 rok był znakomity w Douro pod względem wyjątkowej jakości gron, ale mizerny z punku widzenia wielkości plonów. Niestety Natura w tym niepowtarzalnym regionie ostatnio zaskakuje człowieka, co jest efektem narastającego kryzysu klimatycznego. W ubiegłym roku zima była wyjątkowo sucha i chłodna. Na taką aurę drzemiące w tej porze roku krzewy winorośli nie mogą narzekać. Jednocześnie z czasem zaczęło brakować odpowiedniej ilości opadów, które nadeszły dopiero z nastaniem wiosny i to w nadmiarze. Powstał więc swoisty paradoks. Z jednej strony gleba uzupełniła niezbędne zapasy wody, ale z drugiej malownicze tarasowe winnice w Douro dopadł mączniak i to na ogromną skalę. Ten groźny endopasożyt nie ma bezpośredniego wpływu na jakość owocu, ale na ich ilość. Na szczęście letnie upały zatrzymały rozprzestrzenianie się choroby, ale i też zdziesiątkowały mniej odporne na skwar owoce. Natomiast zbiory na przełomie września i października odbyły się przy odpowiedniej pogodzie. Do winiarni trafiły idealnej jakości grona, cechujące się wręcz aptekarską równowagą pomiędzy kwasowością i przewidywalną zawartością alkoholu. W Douro krąży od pokoleń ludowe przysłowie „Rok mączniaka jest rokiem (porto) vintage”. Dlatego też pomimo swoistej nieprzewidywalności pogody wśród winiarzy dourowskich panował spory optymizm. Według przewidywań wina czerwone DOC i porto z rocznika 2018 będą idealnie zrównoważone, natomiast dla bieli ubiegły rok był po prostu dobry.
Czy Douro jest ziemią obiecaną dla win białych?
Uprawa białych odmian winorośli w tym regionie jest bardzo długa, ale przez ponad 100 lat była nierozwalanie związana z produkcją win porto. Tradycyjnie winnice obsadzano w dowolnym porządku czerwonymi i białymi odmianami winorośli (field blend), zbierając jednocześnie ich owoce. Tak powstawały i powstają wielkie wina porto!
Zasadnicza zmiana paradygmatu nastąpiła dopiero po wejściu Portugalii do UE w 1986 roku. Nowe winnice zakładano w sposób bardziej przemyślany, szukając miejsc chłodniejszych, wyżej położonych, zapewniające owocom dobrą dojrzałość fenologiczną przy jednoczesnych zachowaniu wysokiej kwasowości. Ponadto prowadzone są szeroko zakrojone badania genetyczne mające na celu wyodrębnienie starych, często zapomnianych szczepów, które mogą dać niepowtarzalne wina.
Jedyną łyżką dziegciu w beczce miodu jest brak szerszej pomocy merytorycznej dla winogrodników chcących zainwestować w nowe nasadzenia Do tej pory nie powstała w Instituto dos Vinhos do Douro e do Porto żadna komórka techniczna, służąca pomocą w zakresie doboru właściwych szczepów pod kątem rodzaju gleby czy położenia przyszłej winnicy. Dlatego też „białe Douro” jest wciąż tematem rozwojowym. Potrzeba jest więcej czas i doświadczenia, by wyciągnąć właściwe wnioski.
Odwrót od beczki
Skoro już o wnioskach mowa, to już od dłuższego czasu winiarze odchodzą od fermentowania bieli w nowych beczkach z dębu francuskiego. To była moda, która zaczęła się w latach dziewięćdziesiątych obejmując swym zasięgiem nie tylko Douro, ale całą Portugalię. Obecnie winemakerzy stosują dwu lub trzy letnie beczki, w których dojrzewa zaledwie cześć wina przeznaczonego do zabutelkowania.
Białe odmiany winorośli
W Douro białych szczepów jest jest bez liku. W starych winnicach można znaleźć jeszcze wręcz antyczne odmiany o dość egzotycznych niekiedy nazwach: praça, malvasia parda, trincadeira branca, reconco, chanceler, rabigato miranda, samarrinho lub donzelinho branco.
Niemniej jednak trzonem białych blendów stanowi sześć głównych lokalnych odmian:
Viosinho
Szczep znany już w XVIII wieku. W ostatnich latach jest najczęściej obsadzany w nowo powstających winnicach. Daje wina strukturalne, całkiem aromatyczne i intensywne. Jeśli powstały z gron pochodzących z niżej położonych winnic może im brakować trochę kwasowości. Viosinho pachnie pigwą, ananasem i dojrzałymi owocami cytrynowymi.
Gouveio
Pierwsze wzmianki o tym szczepie znaleziono w źródłach pochodzących z XVI wieku. Niekiedy używa się nazwy verdelho, co powoduje błędne skojarzenie z verdelho madeirense. W sąsiedniej Galicji nosi nazwę godello da galiza. Jest szczepem plastyczny, łatwo adaptującym się do różnych gleb i klimatów, osiągając dobrą dojrzałość bez utraty kwasowości. Wina wyróżniają się ładnymi aromatami brzoskwini i jabłek oraz niezłą równowagą.
Moscatel Galego
Szczep znany także pod nazwą muscat à petit grain jest najczęściej obsadzany w wysoko położonych winnicach (powyżej 500 m). W dobrych warunkach daje wina aromatyczne, ale bez perfumowej przesady, kwasowe i mineralne, idealnie pasujące do kuchni okołoperskiej.
Rabitato
Szczep znany już w XVI wieku. Daje niskie blony, ale za to posiada sporo kwasowości, pachnąc przy tym nutami cytrynowymi. Dobrze czyje się w towarzystwie innych odmian aromatycznych z mniejszą zawartością kwasowości.
Côdega do Larinho
Daje spore plony i ładnie pachnie owocami tropikalnymi, kwiatami łąkowymi. Zawiera mało kwasowości, o ile grona pochodzą z nisko położonych winnic. Dlatego też kupażowany jest z zazwyczaj z gouveio lub rabigato.
Malvasia Fina
Na Maderze znany jako boal da madeira. Najczęściej występuje w starych winnicach, choć obecnie także jest obsadzany w nowych. Daje wysokie plony. Wina są bardzo aromatyczne i rześkie, o ile grona pochodzą z wyżej położonych winnic.
Ponadto w Douro uprawiane są szczepy typowe dla innych portugalskich apelacji. Nierzadko więc w blendach występuje między innymi avesso i arinto.

Białe Douro 2018
Mieliśmy do wyboru 42 białe wina oraz dwa musiaki. Zdążyłem zdegustować mniej więcej połowę. Na tej podstawie mogę ostrożnie stwierdzić, że wina z rocznika 2018 wydają się bardziej zrównoważone niż z saharyjskiego 2017 - pierwszy raz w historii Douro już pod koniec sierpnia było właściwie już po winobraniu.
Od dobrych kilku lat Douro może się pochwalić niekiedy świetnymi białymi winami. Osobiście najczęściej sięgam biel z tego regionu. Lubię w niej łupkową mineralność, świeże aromaty cytrusowe posypane niekiedy ziołami oraz żywą kwasowość. Przy wyborze butelek staram się sprawdzić jakie jest usytuowanie winnic. Nawet w gorącym Douro Superior można spotkać wyjątkowo rześkie i mineralne białe butelki.
Dokonując selekcji win do cichej degustacji kierowałem się przede wszystkim znajomością danego producenta/wina oraz blogerską ciekawością:
Alves de Sousa
Branco da Gaivosa Grande Reserva Branco 2018 (12,5%, malvasia fina, gouveio, rabigato, avesso arinto, próbka beczkowa).
Bardzo ciekawy blend zawierający szczepy nietypowe dla Douro, czyli avesso i arinto, nadające wino kwasową ramę oraz nuty cytrusowe. Wino o średniej budowie, dotknięte wtapiającą się w materię subtelną beczką, przeznaczone do dłuższego leżakowania (30 euro).
Lavradores de Feitoria
Meruge Branco 2017 (13%, visinho 80%, 20% field blend)
Jedno z moich ulubionych win białych zyskujące niebywałą złożoność i elegancję upływem czasu. Poświęciłem mu nawet osobny artykuł kilka temu. W nosie nuty dojrzałych oraz suszonych owoców, w tym pigwy, podbitych delikatnie beczką z dębu portugalskiego. Usta świeże, owocowe, oparte na szlachetnej kwasowości, zakończone długim posmakiem. Brawo dla enologa Paulo Ruão! (19,5 euro)
Niepoort
Redoma Branco 2018 (11,5%, field blend)
W ataku subtelne nuty limonki i egzotycznych owoców wyjętych z lodówki. Usta strukturalne oparte na stalowej kwasowości. Nieportoowska beczka nadała winu dodatkowej złożoności. W końcówce mineralne, wręcz słone. (16 euro)
Quinta da Romaneira Branco Reserva 2018 (13%, malvasia fina, gouveio, viosinho)
Wosk oraz nuty brzoskwini i zapach unosiły się nad moim kieliszkiem. Usta raczej delikatne i kremowe napięte szlachetną kwasowością. (14,5 euro)
Quinta da Rosa Vinhos SA
La Rosa White Wine Reserve 2018 (13% viosinho, arinto, códega do Larinho, rabigato, gouveio.
Pełna paleta niekrzykliwych nut owocowych. Usta o średniej budowie, kremowej teksturze. Odniosłem wrażenie, że nie wszystko jeszcze się zdążyło poukładać w butelce. (10,60 euro)
Quinta da Rosa Vinhos SA
Passagem White Wine Reserva 2018 (13%, viosinho. gouveio, rabigato, códega do larinho).
Białe wino z gorącego Douro Superior. Aromaty owocowe zdecydowanie bardziej ekspresyjne, świeże, cytrynowe. Wino średnio zbudowane. Usta idealnie zrównoważone, owocowo-kremowe, zakończone długim posmakiem (12 euro).
Quinta do S. José
Flor de S. José Reserva Branco 2018
Nos dyskretny, kwiatowo-mineralny. Usta średnio zbudowane, przystojne o ładnej zarysowanej kwasowości, zakończone długim posmakiem. (22 euro)
Quinta do Crasto
Crasto White 2018 (12%, viosinho, gouveio, rabigato)
Bardzo atrakcyjne nuty owoców tropikalnych i kwiatów. Usta świeże, zbalansowane, z ładnie pociągniętą kwasowością. (9.90 euro)
Quinta do Noval
Cedro do Noval 2018 (12,5 50% viosinho, 50%gouveio)
Udana kombinacja świeżych nut owocowych, akcentów mineralnych, muśniętych subtelną beczką. Usta świeże, dobrze ułożone, średnio zbudowane, oparte na wyraźnej kwasowości. (14,8 euro)
Quinta do Poeira
Pó de Poeira Branco 2018(13%, alvarinho)
Alvarinho z Douro nie pije się na co dzień. Z tym winem szczep wkracza na nowe dla siebie obszary. Nos początkowo grejpfrutowy. Z czasem pojawiły się nuty owoców tropikalnych, może skórek od pomarańcza posypanych ziołami. Usta przystojne, wręcz luksusowe, średnio zbudowane. Enolog Jorge Moreira jest wciąż w wielkiej formie (17 euro).
Quinta do Vallado
Reserva Branco 2018 (13%, arinto, rabigato, gouveio)
Nuty cytrynowa połączone z tostowymi i mineralnymi akcentami. Usta średnio zbudowane z wyczuwalną beczką. Dość długi finisz.
Quinta Nova de Nossa Senhora do Carmo
Mirabillis Grande Reserva 2018 Branco (14%, 80% field blend, gouverio)
Jorge Alves do znana postać w Douro. Jest enologiem w kilku dourowskich quintach. Wraz z kolegą po fachu prowadzi także projekt Quanta Terra, który w ubiegłym roku zdobyli nagrodę „Najlepszy Producent”, przyznawaną przez magazyn winiarski „Revisa de Vinhos”.
Wyobrażam sobie, że takim winem raczą się tylko bogowie na co dzień. Niedoścignione piękno i harmonia. Nie mogłem wina ubrać w bardziej odpowiednie słowa. (42 euro)
Quinta Vale Dona Maria
Vinha de Martim Douro Branco 2018
Wino pochodzi z niewielkiej parceli znajdującej się w miejscowości Martim, gdzie zachowały się stare krzewy winorośli. Nos początkowo nieco zamknięty, ale z każdą chwilą ujawniał swoją niezwykłą złożoność i mineralność. Usta mocne, przestrzenne, niezwykle mineralne, zakończone bardzo długim posmakiem. (67,50 euro)
Ramos Pinto
Duas Quintas Reserva Branco 2018 (13%, rabigato, viosinho, códega do larinho
Grona pochodzą z dwóch różnych posiadłości Ervamoira i Bons Ares. Pierwsza położona jest niższych partiach doliny Douro, natomiast druga rozciąga się na wysokości 600 m. Stąd też nazwa duas quintas. Nos żywy, owocowy. Usta średnio zbudowane, dobrze zbalansowane. (19,50 euro)
Wine&Soul
Guru Branco 2018 (12,5%, vinhas velhas i field blend)
Nos grejpfrutowy i mocno mineralny. Usta średnio zbudowane, kremowe, dobrze zbalansowane, zamknięte w kwasowej ramie. (25 euro)

Sesję z białymi winami zakończyłem winem musującym Caves Transmontanas White Vertice (12,5%, gouveio, viosinho, malvasia fina, touriga franca), gdzie enologiem jest wspomniany wyżej Celso Pereira. Postać niezwykle pozytywna i otwarta. Grona pochodzą z wysoko położonych winnic w okolicach Alijó. Ładny cytrynowy kolor. Nos subtelny, delikatny, świeży. Usta lekkie, owocowe, miękkie z pięknie poprowadzoną kwasowością.

Czytanie notek degustacyjnych może nie jest najbardziej pasjonującym zajęciem, ale taka jest nasza robota i oczekiwania organizatorów wydarzenia Primeira Prova.
Podsumowując cześć poświęconą winom białym mogę powiedzieć, że potrafią one zaskakiwać i warto baczenie je obserwować, bo dourowscy winemakerzy nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. Tak jak wspomniałem wcześniej, lubię biel z Douro, w szczególności pochodzącą z ekstremalnie położonych siedlisk i starych krzewów. Ich kamienna mineralność połączona z kwasowością i eleganckim owocem jest dla mnie ideałem dobrego białego wina. Wiem także, że cena butelek będzie proporcjonalnie rosnąć do wzrostu popularności regionu Douro oraz ogromnych kosztów produkcji związanych przede wszystkim z brakiem rąk do pracy. Zbieranie winogron w piekielnym upale na kamiennych tarasach jest ogromnym wyzwaniem dla ludzi. Kryzys klimatyczny też zaczyna zbierać żniwo. Coraz częstsze anomalie pogodowe mają wpływ na wielkość plonów i zarazem cenę winogron w skupie. A zatem śpieszmy się powoli, sięgając po wina białe z Douro, bodaj najpiękniejszego regionu winiarskiego na świecie, wpisanego na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

środa, 19 czerwca 2019

DOURO, w drodze do winiarskiej ekstraklasy, cz.I

Dzięki rekomendacji Sophi Bergquist z Quinta de la Rosa, przebywającej niedawno w Polsce, otrzymałem zaproszenie do uczestniczenia odbywającej się w Peso da Régua trzydniowej degustacji Primeira Prova. Nazwę tego eventu najprościej jest przetłumaczyć jako „pierwsza degustacja”, choć mnie osobiście bardziej się podoba „pierwszy sprawdzian”. Tak chyba jest bardziej precyzyjnie, gdyż 26 producentów skupionych w ramach projektu New Douro poddało ocenie swoje najnowsze wina białe z rocznika 2018, których znakomita cześć jeszcze nawet nie trawiła na rynek, a także czerwone z 2017 roku i wreszcie porto Vintage 2017.

Organizatorem wydarzenia oraz pomysłodawcą projektu New Douro była prestiżowa agencja PR Wine & Partners prowadzona przez niestrudzoną i niezwykle kreatywną Dorli Muhr, która przed laty wymyśliła także bardzo udany koncept Douro Boys. Może nie wszyscy wiedzą, ale Dorli jest również rozpoznawalną winemakerką z austriackiego Carnuntum. Do dziś pamiętam jej lekkie, wręcz eteryczne wina degustowane jesienią 2012 roku w Enotece Polskiej na ulicy Długiej.

Trzydniowe wydarzenie podzielono na dwie trzygodzinne sesje po dwie dziennie, przeznaczone dla poszczególnych grup dziennikarzy. Ja zarezerwowałem sobie sesję popołudniową od 13.00 do 16.00. Degustacja miała charakter kameralny. Każdy dziennikarz pogrążony w myślach siedział sam swojej ławeczce lub w towarzystwie kolegi po fachu.

Producenci z Douro zaprezentowali łącznie aż 167 etykiet! Nie mając doświadczenia z tak dużą liczbą butelek do spróbowania postanowiłem się zwrócić po sąsiedzką radę do Tomka Prange-Barczyńskiego, który zasugerował mi, bym zredukował swoje degustatorskie ambicje do 50 – 60 flaszek. I tak też zrobiłem, choć planowałem zabrać ze sobą plastikowy wór i dumnie w nim wrócić do kraju z przytulonym porto Vintage 2017.
Douro i Portugalia na rynkach zagranicznych
Na dojrzałych rynkach winiarskich Europy i Ameryki Północnej, gdzie Owad nie zdążył i mam nadzieję, że nigdy nie zdąży wykonać kreciej roboty, zarówno państwowe agendy jak i sami producenci, koncentrują się na promowaniu różnorodności i eklektyczności win portugalskich. Bronią argumentu, że szczepy autochtoniczne to rzeczywista przewaga, wartość dodana, a nie trik lub pusty argument. Trzeba też uczciwie przyznać, że zrównoważona portugalska czerwień, a tym bardziej biel to zaledwie najnowsza historia. Jeszcze 30 lat temu Portugalczycy nie potrafili robić butelek na światowym poziomie, oprócz rzecz jasna porto i madery. Wina były tworzone pod gusta mieszańców interioru w duchu Nowego Państwa (dyktatorskich rządów Salazara) lub też wysyłane do kolonii. Po wejściu do UE Portugalczycy musieli mozolnie dostosować się do nowych, znaczenie bardziej wymagających realiów rynkowych. Choć minęło już wiele lat wciąż spora cześć producentów stawiających pierwsze kroki na bardziej odległych rynkach zagranicznych rozpoczyna negocjacje z pozycji słabszego. Wciąż wydaje im się, że trudne niekiedy do wymówienia dla potencjalnych kontrahentów szczepy są ich słabą stroną, a nie odwrotnie. Brak umiejętności negocjacyjnych i promocji swoich marek skutkują tym, że jedyną przewagą konkurencyjną jest dla nich niestety cena.

W Douro problem ten jest jeszcze bardziej wyostrzony. Na piękne i strome zarazem winnice nie można wjechać maszynami tak, jak to dzieje się na przykład w Alentejo. Trudności ze nalezieniem siły roboczej są ogromne. Dlatego też wielu producentów szuka innych źródeł dochodów, stawiając przede wszystkim na enoturystykę. Jeszcze do niedawna bramy wielu quint były zamknięte dla przybyszy. Teraz jest odwrotnie. Turyści z UE wywożą kartonami wina zakupione bezpośrednio u winemakera.

Obecnie producenci z Douro chwytają mocno wiejący wiatr w żagle. Najbardziej renomowani od kilku lat próbują uciec z peletonu, aby jako pierwsi wejść do światowej ekstraklasy winiarskiej. Projekt New Douro ma im w tym pomóc.

Jakich win próbowałem? Co mi przypadło do gustu? O tym już opowiem w kolejnych odcinkach do długim weekendzie.

wtorek, 14 maja 2019

Douro i Alentejo to zwycięskie regiony winiarskie w konkursie Vinhos de Portugal 2019

W ubiegły piątek jakość i różnorodność portugalskich win została poddana próbie w kolejnej edycji prestiżowego konkursu Vinhos de Portugal 2019.
Międzynarodowe jury złożone z wybitnych portugalskich i zagranicznych ekspertów winiarskich oceniło w tym roku 1382 win, przyznając łącznie 423 medale w następujących kategoriach:

Wielkie Złoto: 29 medali
Złoto: 98 medali
Srebro: 296 medali

JURY WYŁONIŁO NAJLEPSZE WINA PORTUGALSKIE 2019 ROKU W NASTĘPUJĄCYCH KATEGORIACH:
Najlepsze wino roku
Quinta Vale D. Maria Vinha da Francisca (2016) | Douro | Producent: Aveleda, S.A.
Najlepsze wino wzmacniane roku
Alambre Moscatel de Setúbal 20 anos | Península Setúbal | Producent: José Maria da Fonseca Vinhos, S.A.
Najlepsze czerwone wino jednoodmianowe roku
Grande Rocim (2015) | Alentejo | Producent: Rocim Agroindústria. Lda
Najlepsze białe wino jednoodmianowe roku
Villa Oliveira Encruzado (2016) | Dão | Producent: O Abrigo da Passarela, Lda
Najlepsze wino czerwone roku
Quinta Vale D. Maria Vinha da Francisca (2016) | Douro | Producent: Aveleda, S.A.
Najlepsze wino białe roku
Quinta Pedra Escrita Reserva Bio (2017) | Douro | Producent: Rui Roboredo Madeira, Vinhos, S.A.
Najlepsze wino musujące roku
Luiz Costa Pinot Noir & Chardonnay (2015) | Bairrada | Producent: Caves São João, Lda.

W tym konkursie na najwyższym podium stanął region winiarski Douro zdobywając 11 krążków w kategorii Wielkie Złoto. Na drugim miejscu uplasował się Alentejo z 7 medalami. Natomiast trzecie miejsce na podium zajął region Dão zdobywając 4 medale w kategorii Wielkie Złoto.
Uroczysta gala wręczenia medali odbyła się w Porto z udziałem najważniejszych przedstawicieli portugalskie branży winiarskiej.
Co ciekawe, po raz pierwszy przyznano nagrody Osobowość Roku 2019 dla ekspertów winiarskich promujących wina portugalskie na rynkach zagranicznych. W tym roku wyróżniono następujące osoby:
Charles Metcalfe (Europa), Sebastião Vemba (Afryka), Mark Squires (obie Ameryki) i Takenori Beppu (Azja).
Pełna lista laureatów znajduje się na TU

Źródło: Wines of Portugal

piątek, 10 maja 2019

O vinho (do Porto) não é um saco de batatas / Wino (porto) nie jest workiem kartofli

A questão da promoção e da venda dos vinhos portugueses na Polônia encontram-se em um círculo vicioso.

A recente compra dos vinhos do Porto Warre’s em uma das lojas de Varsóvia, pertencentes à cadeia de lojas Biedronka, foi a gota d'água que me levou a abordar novamente a questão da imagem dos vinhos portugueses na Polônia.

A marca Warre’s é uma das pérolas da coroa da famosa Symington Family Estates, a Biedronka, pertencente ao grupo português Jerónimo Martins SGPS, S.A, é a maior cadeia de retalho alimentar na Polônia, com cerca de 3 mil estabelecimentos comerciais espalhados por todos os cantos do país.

A estreia dos vinhos Warre’s Heritage Ruby Port e Warre’s Fine White Port chamou atenção dos amantes polacos de vinhos, inclusive das mídias do setor. Ao ver o Warre’s Heritage Ruby Port, um dos redatores pensou até que alguém tivesse deixado a garrafa por distração na prateleira...Não é nada disso, uma vez que ambos os rótulos fazem parte da oferta da Biedronka com bons preços.

Infelizmente, é o fim de boas notícias. Quanto às marcas reconhecidas, a Warre’s constitui uma exceção na oferta dos vinhos portuguesas promovida pela Jerónimo Martins na Polônia. Atualmente, os clientes polacos tem acesso aos rótulos da gama de entrada, oriundos dos grandes produtores. No contexto do perfil comercial da Biedronka, isso é até compreensível. Contudo, na minha opinião pessoal, há uma coisa absolutamente inaceitável, nomeadamente, a forma como os vinhos são expostos nas lojas. Além de serem frequentemente caótica, as seções de vinhos são simplesmente muito feias, privadas de qualquer aspecto estético e temático.

Tendo esses elementos em conta, ao comprar os dois vinhos do Porto tive a sensação de adquirir um saco de batatas, e não as garrafas com referência a William Warre, herói militar anglo-lusitano que tinha servido sob as ordens do Duque de Wellington durante as Invasões Napoleônicas.




É a imagem, estúpido
Não me canso de promover a riqueza e excelência dos vinhos portugueses no meu blog Winne Refleksje, destacando o crescimento espetacular do seu prestigio em mercados mundiais. Portugal, por intermédio de instituições competentes, bem como pelos próprios produtores portugueses, têm investido muito na promoção de vinhos, tanto no País como no exterior. Na Polônia, a região vinícola do Tejo faz um trabalho muito notável, assim como a PPCC (Câmara de Comércio Polónia-Portugal) e a Wines of Portugal desenvolvem ações na promoção de vinhos portugueses mais ambiciosos. E, ao longo de muitos anos, a Biedronka realizou um excelente trabalho, mostrando aos polacos que Portugal é um país do vinho. Sim, outrora poucos sabiam disso.
Contudo, os tempos mudaram. Obviamente, o preço e o design do rótulo continuam importantes fatores nas vendas, mas não são os únicos. Na época das mídias sociais, a imagem de um país do vinho tem um papel fundamental. Infelizmente, a distinção de vinhos portugueses é pouco notável na Polônia, uma vez que são associados diretamente com a Biedronka. O vinho é uma emoção e não se pode esquecer disso.
Pingo Doce vs Biedronka
No entanto, gostaria de abrir aqui uma parêntese. Tenho visitado diversas vezes as lojas Pingo Doce, inclusive aquelas localizadas fora das grandes cidades portuguesas. A compra de vinhos, independentemente de seu preço, é bastante agradável, e não repugnante como é frequentemente o caso da maior parte das Biedronkas.
Como sair de um círculo vicioso?
Na minha opinião, a questão de promoção e venda de vinhos portugueses na Polônia encontram-se em um círculo vicioso. De um lado temos investimentos na promoção por parte de instituições públicas e produtores e, por outro lado, uma antipromoção nas lojas da Biedronka, onde milhões de polacos fazem as suas compras diárias.
Seria bom sair rapidamente deste círculo vicioso. Talvez a Jerónimo Martins possa fazer um projeto-piloto, procurando reorganizar as seções dos vinhos nas suas lojas. Eu colocaria os melhores rótulos em caixinhas de madeira, assim como fez a Lidl, e uma pipa, símbolo do vinho do Porto e de Portugal. Isso pode atrair mais clientes, além de ser um fator educativo e cultural. Além disso, a PPCC deveria assumir uma função de coordenadora para conciliar diferentes interesses e ajudar na criação de uma estratégia mais coesa de criação da imagem dos vinhos portugueses no meu país.
Falta de prestigio
Por que estou escrevendo sobre isso? Os importadores, as garrafeiras, e os restaurantes locais afirmam que os polacos não estão dispostos para pagar mais por vinhos portugueses por causa da falta de prestígio e associação direta com a Biedronka.
Concluindo, tenho a esperança de que o meu artigo desperte alguma reflexão sobre a imagem de vinhos portugueses na Polônia, um mercado com 38 milhões de habitantes e um consumo de vinho em crescimento.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------

Wino (porto) nie jest workiem kartofli

Kwestia promocji i sprzedaży win portugalskich w Polsce znajduje się w błędnym kole

Mój niedawny zakup win porto Warre’s w jednym ze stołecznych marketów należących do sieci Biedronka przelał czarę goryczy i sprowokował mnie do ponownego poruszenia kwestii wizerunku win portugalskich w Polsce.

Marka Warre’s jest jedną z pereł w koronie sławnego domu winiarskiego Symington Family Estates, podczas gdy Biedronka, należąca do portugalskiej grupy Jerónimo Martins SGPS, S.A, jest największą siecią detaliczną w Polsce, posiadającą około 3 tysięcy sklepów na obszarze kraju.

Premiera win porto Warre’s Heritage Ruby Port i Warre’s Fine White Port na półkach dyskontu wzbudziła zainteresowanie miłośników wina, w tym branżowych mediów. Widząc Warre’s Heritage Ruby Port jeden z redaktorów myślał, że ktoś ją zostawił przypadkiem na półce, ale tak wcale nie było. Obydwie etykiety stanowiły cześć oferty Biedronki i to w okazyjnej cenie.

Niestety, to koniec dobrych wiadomości. Jeśli chodzi o uznane marki, Warre’s stanowi wyjątek w ofercie win portugalskich dystrybuowanych przez Jerónimo Martins w Polsce. Obecnie klienci mają dostęp do podstawowych etykiet pochodzących od winiarskich gigantów. W kontekście profilu biznesowego Biedronki jest to nawet zrozumiałe. Jednakże w mojej opinii jedna rzecz jest absolutnie nie do przyjęcia, a mianowicie sposób w jaki są eksponowane. Oprócz panującego często chaosu, działy z winami są po prostu brzydkie, pozbawione aspektów estetycznych i tematycznych.

Dlatego też nabywając obydwa wina porto miałem wrażenie, że kupuję worek kartofli, a nie butelki nawiązujące do Williama Warresa, bohatera anglo-portugalskiego służącego pod rozkazami Księcia Wellingtona podczas inwazji wojsk napoleońskich na Portugalię.



Wizerunek, głupcze
Nigdy nie mam dosyć promowania bogactwa i doskonałości win portugalskich na moim blogu Winne Refleksje, podkreślając spektakularny wzrost ich prestiżu na światowych rynkach. Portugalia, za sprawą swoich agend, oraz portugalscy producenci zainwestowali spore sumy w promocje zarówno u siebie w kraju jak i zagranicą. W Polsce region winiarski Tejo wykonuje świetną robotę, podobnie PPCC (Polsko-Portugalska Izba Handlowa) i Wines of Portugal w zakresie promocji bardziej ambitnych win portugalskich. I, w ciągu wielu lat, Biedronka wykonała znakomitą prace, ukazując Polakom, że Portugalia jest krajem winiarskim. Tak, niegdyś mało kto o tym wiedział.
Jednakże czasy się zmieniły. Oczywiście cena i design etykiety stanowią istotny czynnik w sprzedaży, ale nie są jedynymi. W epoce mediów społecznościowych wizerunek kraju winiarskiego ma znaczenia fundamentalne. Niestety atrakcyjność win portugalskich jest słaba w Polsce ze względu na to, że są kojarzone bezpośrednio z Biedronką. Wino to emocja i nie możemy o tym zapomnieć.
Pingo Doce vs Biedronka
Na marginesie tylko dodam, że odwiedziłem wiele razy sklepy Pingo Doce, również i te, które znajdowały się poza dużymi miastami portugalskimi. Zakup win, niezależnie od ich ceny, był całkiem przyjemny, i nie odpychający, co często ma miejsce w Biedronkach.
Jak wyjść z błędnego koła?
W mojej opinii kwestia promocji i sprzedaży win portugalskich w Polsce jest znajduje się w błędnym kole. Z jednej strony, mamy działania prowadzone przez krajowe agendy oraz producentów, a z drugiej antypromocje w Biedronkach, gdzie miliony Polaków udają się na codzienne zakupy.
Byłoby dobrze wydostać się z tego błędnego koła. Może Jerónimo Martins mógłby stworzyć program pilotażowy, reorganizując działy z winami w swoich dyskontach. Ja bym ułożył lepsze butelki w drewnianych skrzynkach tak, jak to zrobił Lidl, i wstawił w działach dużą beczkę, pipę, będącą symbolem win porto i Portugalii. To mogłoby być dodatkową zachętą dla klientów, a także czynnikiem edukacyjnym i kulturowym. Oprócz tego PPCC powinna przyjąć rolę koordynatora, by pogodzić różne interesy i pomóc w stworzeniu spójnej strategii budowania wizerunku win portugalskich w Polsce.
Brak prestiżu
Dlaczego o tym piszę? Przedstawiciele importerów, sklepów specjalistycznych oraz restauracji twierdzą, że Polacy nie są gotowi płacić większe pieniądze za wina portugalskie ze względu na brak prestiżu oraz bezpośredniego kojarzenia ich z Biedronką.
Kończąc temat, mam nadzieję, że mój wpis pobudzi do refleksji w temacie wizerunku wina portugalskich w Polsce, rynku liczącego 38 mln mieszkańców, gdzie konsumpcja wina stale wzrasta.

środa, 10 kwietnia 2019

Habemus Vintage MMXVII

To absolutnie niebywałe! Wczoraj wczesnym popołudniem rodzina Symingtonów (Graham’s, Dow’s, Warre’s i Quinta do Vesúvio) ogłosiła 2017 rocznikiem Vintage dla swoich win porto. Informacja ta rozgrzała do czerwoności nosy i podniebienia portoholików na całym świecie. Mamy bowiem do czynienia z bezprecedensowym wydarzeniem. Otóż, nigdy w dziejach firmy Symingtonowie nie zadeklarowali Vintage dla dwóch następujących po sobie roczników porto. Na marginesie dodam tylko, że jest do szósta deklaracja w XXI wieku – 2000, 2003, 2007, 2011, 2016.

Odwiedzając pod koniec lutego piwnice Graham’s w Vila Nova de Gaia, starałem się otrzymać choćby znak od wysokiego rangą przedstawiciela firmy, czy deklaracja rocznikowego porto w ogóle jest brana pod uwagę ze względu na możliwy precedens. Reakcją było wytrawne milczenie, które w mojej interpretacji znaczyło tyle, że bardzo poważnie się o tym myśli, ale ostateczna decyzja miała dopiero zapaść. Wiadomo było, że wybitny Vintage 2016 bardzo wysoko zawiesił poprzeczkę, ale obawiano się też pojawienia się na rynku dwóch zadeklarowanych roczników .

Według członków rodziny Symingtonów obydwa łączy niewątpliwie wyjątkowa jakość, ale różni styl. Dlaczego? Takiego bowiem winobrania jaki odbył się w 2017 roku nie pamiętali nawet najstarsi dourowscy winogrodnicy. W połowie września było już niemal po zbiorach, które rozpoczęły się gdzieniegdzie na początku sierpnia. Widziałem wtedy na własne oczy ich głębokie zdziwienie. Co prawda, plony były najniższe w tym stuleciu, ale jakość winogron przeznaczonych do produkcji porto była kosmiczna.

I to chyba koniec dobrych wiadomości dla miłośników porto. Vintage takich marek jak Graham's, Dow's, Warre's Quinta do Vesúvio pojawi się w niewielkich ilościach i zapewne wysokich cenach.

Last but not least. Zupełnie tego się nie spodziewałem. Będę miał okazję spróbowania tych oraz innych win pochodzących z Douro podczas degustacji Primeira Prova (en primeur) w Peso da Régua. Bardzo się cieszę z tego zaproszenia, a co więcej jestem z niego bardzo dumny. Moimi wrażeniami podzielę się z Wami, drodzy czytelnicy, zarówno na blogu Winne Refleksje jak i w mediach społecznościowych już na początku czerwca.

poniedziałek, 25 marca 2019

Wine Enthusiast przyznaje ponad 90 pkt 180 winom portugalskim

Wciąż trwa dobra passa win portugalskich na rynkach zagranicznych. W ostatnich dniach wpływowe amerykańskie czasopismo winiarskie Wine Enthusiast przyznało ponad 90 punktów aż 180 winom portugalskim, co stanowi 5% ogółu win, które otrzymały podobne oceny. Jak na tak niewielki kraj, to bardzo dużo. Dla porównania Hiszpania, której terytorium jest pięć razy większe od portugalskiego, może jedynie pochwalić się 89 winami mającymi ponad 90 punktów. Mój wpis dedykuję przede wszystkim importerom, by starali się mniej konkurować ceną win portugalskich, a ich jakością. Szkoda czasu i atłasu, by kopać się z dyskontami.

Źródło: Clube dos Vinhos Portugueses

Częściowy ranking win portugalskich, które otrzymały ponad 90 punktów od Wine Enthusiast. Całość dostępna jest tu

98 punktów
W. & J. Graham’s 1963 Single Harvest Tawny (Port)
This wine comes from a legendary year for Vintage Port, so it …
98 Points Portugal $500
Quinta do Vale Meão 2016 Red (Douro)
This is a major, impressive wine. Its power and tannins are matched …
98 Points Portugal $99 Editors’ Choice
96 punktów
Casa Ferreirinha 2015 Quinta da Leda Red (Douro)
This vineyard in the Douro Superior is used as part of the …
96 Points Portugal $83 Cellar Selection
Mouchão 2013 Red (Alentejo)
Fermented in traditional open-top granite tanks and aged for three years in …
96 Points Portugal $60 Cellar Selection
95 punktów
Prats & Symington LDA 2016 Chryseia Red (Douro)
Based on the magnificent Quinta de Roriz, this wine is a joint …
95 Points Portugal $80
W. & J. Graham’s 1994 Single Harvest Tawny (Port)
Bottled in 2018 after nearly 25 years in wood, this wine is …
95 Points Portugal $145
Quinta Vale Dona Maria 2016 Vinha do Rio Red (Douro)
One of a pair of single-parcel wines from the Vale D. Maria …
95 Points Portugal $150 Cellar Selection
94 punktów
Herdade do Rocim 2016 Olho de Mocho Reserva Red (Alentejano)
This is Catarina Vieira’s single-vineyard wine from the oldest vineyard on the …
94 Points Portugal $45
Quinta do Covão 2015 Reserva Touriga Nacional (Dão)
From vineyards close to Portugal’s highest mountain range, the Serra da Estrela, …
94 Points Portugal $55
Dow’s NV 30 Years Old Tawny (Port)
This is a beautiful wine, aged tawny at its peak. The wood …
94 Points Portugal $140
Quinta do Vesuvio 2016 Red (Douro)
Better known for its Ports, this stunning upper Douro quinta also makes …
94 Points Portugal $78
Herdade do Rocim 2014 Vale da Mata Reserva Red (Lisboa)
From a small vineyard owned by the Vieira family for several generations, …
94 Points Portugal $35
Kopke 2014 Vinhas Velhas Limited Edition Red (Douro)
From old vines at the producer’s Quinta S. Luiz in the Douro, …
94 Points Portugal $90
Quinta das Carvalhas 2016 Carvalhas Vinhas Velhas Red (Douro)
The wine comes from a pre-phylloxera plantation in a field blend. It …
94 Points Portugal $100
Quinta de la Rosa 2015 Vinha Vale do Inferno Red (Douro)
This single-vineyard wine comes from a parcel that has a particularly hot …
94 Points Portugal $90 Cellar Selection
Quinta do Monte Xisto 2016 Red (Douro)
From one of the most spectacular vineyards in the Douro valley, this …
94 Points Portugal $80
Quinta Vale Dona Maria 2016 Vinha da Francisca Red (Douro)
This single-vineyard wine comes from old vines in the Rio Torto valley. …
94 Points Portugal $90 Cellar Selection
Symington Family Estates 2015 Quinta do Ataíde Vinha do Arco Touriga Nacional (Douro)
Planted in the 1980s, when Touriga Nacional was a neglected grape variety, …
94 Points Portugal $37 Cellar Selection
Monte da Ravasqueira 2015 Vinha das Romãs Red (Alentejano)
A blend of Touriga Franca and Syrah has produced an immensely structured, …
94 Points Portugal $28 Cellar Selection
Quinta de la Rosa 2016 La Rosa Reserva Red (Douro)
Wines selected after 18 months of aging in the cellar go into …
94 Points Portugal $54 Cellar Selection
Ramos-Pinto NV RP 20 Quinta do Bom Retiro Tawny 20 Years (Port)
Old gold in color, this is the most complete style of aged …
94 Points Portugal $70
Ramos-Pinto NV RP 30 Tawny 30 Years (Port)
Very concentrated and with great richness, this is a real meditation wine …
94 Points Portugal $109
Conceito Vinhos 2016 Conceito Red (Douro)
A field blend from 90-year-old vines in the Douro Superior, this wine …
94 Points Portugal $80 Cellar Selection
Quinta de Chocapalha 2015 CH by Chocapalha Red (Lisboa)
Celebrating the family’s Swiss roots (CH is the abbreviation for Switzerland), this …
94 Points Portugal $50 Cellar Selection
Quinta de Chocapalha 2015 Vinha Mãe Red (Lisboa)
This powerful wine offers great fruits, solid tannins and concentration. It comes …
94 Points Portugal $50 Cellar Selection
93 punktów
Global Wines 2016 Casa de Santar Vinha dos Amores Encruzado (Dão)
The wine comes from the highest vineyard on the Santar estates, planted …
93 Points Portugal $30
Herdade do Rocim 2015 Sommelier Edition Red (Alentejano)
Produced this year with sommelier Arnaud Vallet of the two Michelin starred …
93 Points Portugal $45
Herdade Grande 2013 Grande Reserva Red (Alentejano)
Aged for a year in French oak, this dense wine is still …
93 Points Portugal N/A
Campolargo 2010 Calda Bordaleza Red (Bairrada)
Packed in an old style of bottle, dating back at least to …
93 Points Portugal $50
• Global Wines 2011 Encontro 1 Red (Bairrada)
A blend of half-and-half Baga and Touriga Nacional, this immensely ripe wine …
93 Points Portugal $60
Quinta do Vallado 2016 Vallado Quinta do Orgal Organic Vineyards Red (Douro)
Vallado’s vineyard in the Douro Superior is run organically, benefiting from the …
93 Points Portugal $40
Quinta dos Murças 2017 Margem Red (Douro)
Foot-trodden grapes and wood aging make this an impressively opulent wine that …
93 Points Portugal $50
Real Companhia Velha 2013 Quinta dos Aciprestes Grande Reserva Sousão (Douro)
It is rare to find a wine that is 100% Sousão, one …
93 Points Portugal $75
Dow’s NV 20 Years Old Tawny (Port)
This is a wonderful wood-aged, mature Port full of the classic old …
93 Points Portugal $65
Herdade do Rocim 2016 Rocim Clay Aged Red (Alentejo)
Fermented in open stone lagars and then aged in clay pots, the …
93 Points Portugal $45
Quinta da Pacheca 2014 Lagar No 1 Reserva Red (Douro)
Fermented in a stone lagar, this blend of Touriga Franca and Touriga …
93 Points Portugal $38
Monte da Ravasqueira 2015 Reserva da Família Red (Alentejano)
After 12 months in wood, this darkly dense wine is rich and …
93 Points Portugal $20 Editors’ Choice
Quinta da Rede 2014 Grande Reserva Red (Douro)
With mint aromas from the new wood aging, this still ypung wine …
93 Points Portugal $30 Editors’ Choice
Monte da Ravasqueira 2014 Premium Alicante Bouschet (Alentejano)
The dense dark color is a hallmark of a wine made exclusively …
93 Points Portugal $60 Editors’ Choice
Monte da Ravasqueira 2014 Premium Tinto Red (Alentejano)
This perfumed wine has eucalyptus aromas from the time spent in new …
93 Points Portugal $60 Cellar Selection
Wines & Winemakers 2015 Poseidon Red (Douro)
This wine was named after the Greek god of the sea because …
93 Points Portugal $85 Cellar Selection
Van Zellers 2016 CV Curriculum Vitae Red (Douro)
A wine that has been trodden by foot and fermented in open …
93 Points Portugal $100 Cellar Selection
Quinta Vale Dona Maria 2015 Red (Douro)
The estate wine from this property sums up the structure and density …
93 Points Portugal $60 Cellar Selection
Quinta Vale Dona Maria 2017 Vinha de Martim White (Douro)
This field blend has been oak fermented and aged, giving a wine …
93 Points Portugal $90
Terras de Alter 2011 Terra d’Alter Impar Red (Alentejano)
This single-vineyard wine comes from the Vinha da Boavista estate. Its richness …
93 Points Portugal $80 Cellar Selection
Companhia das Quintas 2014 Herdade da Farizoa Reserva Red (Alentejo)
Hugely dense and with firm tannins, this concentrated wine shows great structure …
93 Points Portugal $35 Cellar Selection
Conceito Vinhos 2017 Conceito Branco White (Douro)
This wine comes from 100-year-old vines, giving both concentration and intense white-fruit …
93 Points Portugal $80 Cellar Selection
Mouchão 2014 Ponte das Canas Red (Alentejo)
This is the second wine from this historic estate. It has much …
93 Points Portugal $25
Boas Quintas 2016 Fonte do Ouro Reserva Especial Touriga Nacional (Dão)
This wood-aged Touriga Nacional offers great weight and richness from the layers …