środa, 10 maja 2017

Bossa-wino-nova w Łodzi

Dawno nie pisałem o Brazylii i o winach z tego kraju na łamach mojego bloga. Ubiegły rok był bardzo trudny pod względem politycznym i gospodarczym dla największego państwa w Ameryce Południowej. Co prawda, brazylijska wersja „dobrej zmiany” wydobyła z biedy wiele milionów ludzi, ale doprowadziła kraj do ruiny finansowej, zmuszając partię rządzącą do wyprowadzania ogromnych sum z państwowych spółek i banków. Niestety pieniądze tylko częściowo szły na programy socjalne, a w dużej mierze wpadały na rachunki bankowe skorumpowanych polityków. Ogłoszenie impeachmentu pani prezydent nie uspokoiło sytuacji. Brazylia nadal zmaga się z ostrym kryzysem politycznym i finansowym.
Również 2016 nie był łatwy dla winiarstwa w stanie Rio Grande do Sul odpowiedzialnego za produkcję 90% winogron przeznaczonych do produkcji win w Brazylii. Niespodziewane przymrozki, opady deszczu i gradu doprowadziły do załamania produkcji winogron o 60%. I na tym kończę złe wiadomości.
Brazylijski optymizm
Oprócz futbolu, karnawału, caipirinhi oraz znakomitej kawy, Brazylia to także kraj winiarski, co nad Wisłą brzmi co najmniej kuriozalnie, ale w Europie Zachodniej i USA już zdecydowanie nie. Fakty mówią za siebie. Niedawno Brazylia była gospodarzem XXXIX Kongresu Międzynarodowej Organizacji ds. Winorośli i Wina (OIV). Zdaniem jej przewodniczącej, Moniki Christensen, wines of Brazil osiągnęły światowy poziom pod względem jakości i mogą skutecznie konkurować z winami pochodzącymi z krajów o długiej tradycji winiarskiej. Mundial 2014, Olimpiada 2016 okazały się znakomitą okazją do promocji win brazylijskich. Szkoda, że rodzimi importerzy nie trzymali ręki na pulsie.
Statystyki

Konsumpcja wina per capita w Brazylii (szczepy szlachetne i hybrydy)
Wina brazylijskie
274.025.818
litrów
Wina importowane
81.796.423
litrów
Szacunkowa całkowita konsumpcja wina
355.822.241
litrów
Konsumpcja per capita
1,72
litrów na osobę

Konsumpcja wina na osobę w Brazylii nie robi wrażenia. Jest mniejsza niż w Polsce. Zasadniczy wpływ na statystyki ma przyrost naturalny, który jest tam dość wysoki, a w RP ujemny. Wyliczenia obejmują wszystkich obywateli, a nie tylko 18+. Tak czy inaczej wino w Brazylii jeszcze nie trafiło pod strzechy, ale i to powoli się zmienia. Najmocniejszą stroną winiarstwa brazylijskiego są wina musujące, które cieszą się już światową renomą i idealnie pasują do owoców morza będących bardzo ważnym elementem bogatej i różnorodnej kuchni brazylijskiej.
Zwróciłem też uwagę na eksport win brazylijskich liczony w litrach. Pierwsze trzy miejsca zajmują kraje Ameryki Południowej i Północnej, czyli odpowiednio Paragwaj, Kolumbia oraz USA. Spośród krajów europejskich prym wiodą Portugalia, Zjednoczone Królestwo, Holandia i Francja. Polska zajmuje 17 miejsce w skali światowej.

Eksport win brazylijskich do Polski (w litrach)
2010
2011
2012
2013
2014
2015
2015/2014
2015 sty/wrzes
2016 sty/wrzes
2016/2015
20.554
11.732
21.663
19.249
30.387
11.879
-60,91%
5.103
11.457
124,51%

Jeśli chodzi o wartość eksportu liczonego w dolarach amerykańskich to wskakujemy na 15 miejsce.
Eksport win brazylijskich do Polski (w USD)
2010
2011
2012
2013
2014
2015
2015/2014
2015 sty/wrzes
2016 sty/wrzes
2016/2015
95.797
50.684
89.158
90.960
109.202
45.091
-58,71%
18.416
35.402
92,24%

Brazylia nie ma swojego flagowego szczepu, choć parę lat temu poważnie przymierzano się do merlota, z którego powstają długowieczne wina w DO Vale dos Vinhedos w stanie Rio Grande do Sul. Argentyna ma malbeca, Chile - caremenere, Urugwaj - tanata. Natomiast wizytówką winiarstwa brazylijskiego jest jego różnorodność. Ten ogromny kraj leży w kilku strefach klimatycznych. Dlatego też w chłodnym Rio Grande do Sul znakomite siedliska znalazły czerwone odmiany bordoskie, portugalskie, chardonnay, riesling, pinot grigio, alvarinho, pinot noir, teroldego, a nawet nebbiolo, o którym ongiś pisał Wojciech Bońkowski. Natomiast w Minas Gerais zadomowił się na dobre syrah. Ponadto wina robi się w gorącym stanie Bahia, w górzystym Santa Catarina, a także w Paraná i São Paulo. Niezwykła kreatywność wynikająca z wielokulturowości i wielki obszar kraju sprawią, że wina z Brazylii jeszcze niejednokrotnie nas zaskoczą. Widziałem zdumienie na twarzach winoholików w Dwa przez Cztery, całkiem nowym wine barze w Łodzi. 
Na zaproszenie Aleksandry Józefowicz, współwłaścicielki i frontmenki całego przedsięwzięcia, nalewałem do kieliszków wina od brazylijskiego Miolo Wine Group Vitivinicultura Ltda. Aleksandrze udało się sprowadzić starsze, świetnie już ułożone roczniki Miolo Reserva Pinot Noir 2013 (13,5%), Miolo Cabernet Sauvignon 2012 (13%), pochodzące z leżącego wzdłuż granicy z Urugwajem regionu winiarskiego Campanha, a także świeży, średnio zbudowany, z ładnie pociągniętą kwasowością Chardonnay 2014 (12,5%). W pewnym momencie wine bar Dwa przez Cztery przypominał do złudzenia dawną wielokulturową i wielojęzyczną Łódź. Polski mieszał się z angielskim i donośnymi rozmowami Włochów. Ci ostatni nie mogli uwierzyć, że piją wino zrobione w dalekiej Brazylii przez potomków emigrantów z Veneto.
Last but not least, Aleksandra trzyma na regale albo już pod ladą prawdziwy rarytas, idealnie łączące walory odmianowe i terroirstyczne wino od Miolo, które można odkorkować teraz albo za 15 lat. Sprzedaje po jednej sztuce. Warto ją podpytać…

P.S. Dane statystyczne oraz inne informacje pochodzą z wydawnictwa „Vinho do Brasil. Panorama completo do mercado”.

2 komentarze:

  1. Ótimo artigo, Piotr!
    Qual o espumante brasileiro bom para acompanhar frutos do mar, que você citou?
    Abraços!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Olá Valeria!
    Muito obrigado pelo comentário. É uma pergunta muito difícil. Os melhores espumantes são produzidos no Rio Grande do Sul. Vale a pena provas os da Viapiana, Gran Legado, Aurora, Miolo, Casa Perine, etc. Sugiro também participar das provas de vinhos. Amanhã, haverá uma prova no wine bar Mielzynski:-)

    OdpowiedzUsuń