czwartek, 31 stycznia 2019

Protokół z Porto

Grudniowy szczyt klimatyczny w Katowicach oraz debata publiczna, która przetoczyła się przez media tradycyjne i społecznościowe zainspirowała mnie do ponownego sięgnięcia po portugalski magazyn winiarski Revista de Vinhos nr 345 z sierpnia 2018.
Szczyt Climate Change Leadership Porto Summit 2018 zorganizowany latem ubiegłego roku z inicjatywy domu winiarskiego Fladgate Partnership (Taylor’s, Croft, Fonseca, Krohn) oraz władz samorządowych nie został zauważony przez polskie media, choć uczestniczyło w nim wiele autorytetów, w tym były prezydent USA Barack Obama. Ale o tym za chwilę.


Punktem odniesienia w różnych dyskusjach i rozmowach z ekspertami, których słuchałem w radiu był przede wszystkim raport ONZ-owskiego Międzyrządowego Panelu ds. Zmian Klimatu (IPCC). W pracach uczestniczyło 100 wybitnych naukowców z całego świata. Dodam tylko, że został on zlecony przez 195 państw, które podpisały porozumienie klimatyczne w Paryżu w 2014 roku. Sygnatariusze zobowiązali się, że do końca XXI wieku globalne ocieplenie zostanie ograniczone do maksymalnie 2 st. C, a najlepiej do 1,5 st. Jednak już w trakcie paryskiej konferencji klimatolodzy dowiedli, że ograniczenia emisji gazów cieplarnianych, które zadeklarowały poszczególne państwa, doprowadzą do katastrofalnego wzrostu średniej temperatury Ziemi (w porównaniu z czasami przedprzemysłowymi) o blisko 3 st. C.

Koniec świata, który znamy
Według wyliczeń naukowców z IPCC ludzkość wysłała od początku ery przemysłowej (połowa XVIII) około 2 bilionów ton dwutlenku węgla, eksploatując środowisko naturalne, ale przede wszystkim wytwarzając energię i budując infrastrukturę. Do tej pory nie wiedziałem, że przy wylewaniu betonu wytwarzana jest ogromna ilość CO2. Zatrważające jest to, że w ciągu ostatnich pięciu dekad ludzkość wpompowała do atmosfery tyle dwutlenku węgla, co wcześniej przez 200 lat.
Wybitni naukowcy i eksperci alarmują, że jeśli nie doprowadzimy w najbliższym czasie do radykalnego ograniczenia globalnego ocieplenia (poniżej 1,5 st.), zagrożone będą nie tylko poszczególne gatunki zwierząt, ale także i ludzie. Wyższa średnia temperatura przyczyni się do wzrostu poziomu oceanów oraz powstania ekstremalnych zjawisk pogodowych, w tym katastrofalnych susz i powodzi, co przyczyni się do fali emigracji z zagrożonych regionów świata. Klimatolodzy zgodnie powtarzają, że jeśli nadal będziemy spalać w takich ilościach paliwa kopalne, czyli przede wszystkim ropę i węgiel, globalne ocieplenie sięgnie 4-5 st. C.

Zmiany klimatyczne a uprawa winorośli
Według badań przeprowadzonych na Wydziale Ekonomii Uniwersytetu w Porto zmiany klimatyczne mogą doprowadzić do redukcji terenów przeznaczonych do uprawy winorośli w obszarze Morza Śródziemnego o 25 – 73% do 2050 roku. Jednocześnie nowe winnice będą zakładane w Północnej Europie i Ameryce, o ile nie zostaną zniszczone przez inne kataklizmy pogodowe.
W Douro przeanalizowano dane klimatycznie w dwóch okresach, a mianowicie od 1931-1960 i 1950 – 2000. Średnia temperatura w ostatnim okresie była wyższa 0,9 st. C, a w cyklach wegetacyjnych winorośli oraz zimą odpowiednio o 1,2 st. C i 0,4 st. C. Ponadto uległa zwiększeniu amplituda temperatur i zmniejszeniu ilość opadów.
Dane przedstawione w oparciu o metodologię opracowaną przez klimatologa Gregory Jonesa wskazują, że wzrost średnich temperatur w Douro do 2020 roku wynosić będzie od 0,8 st. C do 1,8 st. C w okresie od kwietnia do października. W dłużej perspektywie czasu, do 2050 roku, wzrost będzie jeszcze wyższy – od 1,8 st. C do 4,3 st. C w tym samym czasie.

Protokół z Porto
Zagrożenia jakie płyną z globalnego ocieplenia klimatu mogą mieć katastrofalne skutki dla branży winiarskiej, ale przede wszystkim dla uprawy winorośli w poszczególnych krajach. To jest także dramat dla lokalnych społeczności, dla których sprzedaż winogron lub produkcja wina jest najczęściej jedynym źródłem dochodu.
Powróćmy do wspomnianego Szczytu Climate Change Leadership Porto Summit 2018, który został zakończony podpisaniem Protokołu z Porto (The Porto Protocol), będącym wiążącym zobowiązaniem jego sygnatariuszy, niezależnie od obszarów swojej działalności, do dalszego przyczyniania się do łagodzenia skutków zmian klimatycznych. Inicjatywa ta, która nabiera szybkości dzięki staraniom domu winiarskiego Fladgate Partnership, Rady Miasta Porto, Stowarzyszenia Firm w Porto oraz Advanced Leadership, ma dwa główne cele. Po pierwsze, nakłanianie innych, by robili jeszcze więcej na rzecz ochrony klimatu. Każde zaangażowanie, nawet niewielkie, pomaga. Po drugie, celem jest także stworzenie platformy, w której uczestnicy będą się dzielili swoimi pomysłami i doświadczeniami, a także rezultatami wdrażanych rozwiązań w swoich firmach. Platforma ma także inspirować ludzi do ochrony klimatu.
W swym przemówieniu, były prezydent USA Barack Obama podkreślił, że globalne ocieplenie jest już rzeczywistością. Producenci win są bardzo wrażliwi na tę kwestię, a wymiana doświadczeń może być dla nich czymś bardzo pozytywnym. Zwrócił też uwagę, że siła opinii publicznej jest coraz mniejsza, gdyż ludzie tracą zaufanie do instytucji, a także do środków masowego przekazu. Rozwiązaniem także nie jest populizm, który według Baracka Obamy, odrzuca technologię i współpracę. Muszę przyznać, że coś w tym jest. Promowanie węgla - którego spalanie dramatycznie zanieczyszcza atmosferę – podczas Szczytu Klimatycznego w Katowicach jest skrajnym populizmem.
Były wiceprezes IPCC Mohan Munasinghe zauważył, że zmiany klimatyczne będą miały zasadniczy negatywny wpływ na ubogie społeczeństwa, dzieci i osoby w podeszłym wieku. Podkreślił także, że Protokół z Porto jest formą przekraczania granic zrównoważonego rozwoju i pójściem krok dalej, włączając do niego firmy, społeczeństwo obywatelskie oraz rządy krajów
Irina Bokowa, szefowa UNESCO w latach 2009 – 2017 zwróciła uwagę, że globalne ocieplenie ma już negatywny skutki na miejsce, które zostały wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Przytoczyła też niepokojące dane dotyczące uprawy winorośli, których tereny uprawne mogą się zmniejszyć między 23 a 75%. Produkcja win jakościowych może także być mniejsza o 2/3 w najważniejszych regionach winiarskich.

Pijmy wino i chrońmy naszą Ziemię
Na koniec, dodam tylko od siebie, że nie jestem i nie byłem wojującym ekologiem. Segreguję śmieci, z oporami, ale jednak przeszedłem na żarówki energooszczędne, nie śmiecę, itp. Postępowanie moje wynikało bardziej z przepisów i zwyczajów niż dogłębnego zrozumieniem ogromu niebezpieczeństw wynikających z postępującego globalnego ocieplenia.
W marcu podzielę się z Wami wnioskami z kolejnego szczytu w Porto – Climate Change Leadership – Solutions for the Wine Industry, który odbędzie się za niecałe dwa miesiące.

Źródło:
Revista de Vinhos
Radio Tok FM
Gazeta Wyborcza

1 komentarz:

  1. Słuchanie "wykładu" tego hochsztaplera Gora kosztuje słono: 350 EUR od osoby :)

    OdpowiedzUsuń